Kilkadziesiąt miliardów złotych oszczędności przyniosłaby modernizacja istniejących bloków energetycznych zamiast budowa nowych.
Eksperci z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej proponują alternatywny program inwestycji w energetykę, który skupi się na modernizacji istniejących bloków o mocy rzędu 200 MW. Naukowcy uważają, że dzięki temu nie będzie konieczności budowy nowych wielkich elektrowni konwencjonalnych z blokami o mocy 1GW.
Gdyby poddać modernizacji ponad istniejących 40 bloków energetycznych o łącznej mocy 10,6 GW, przedłużyłoby to ich żywotność do 2035-2040 roku. Dzięki temu Polska miałaby zagwarantowane bezpieczeństwo energetyczne w najbliższych latach - bez konieczności budowy nowych dużych bloków o mocy rzędu 1 GW każdy.
Koszty modernizacji i budowy
Program przygotowany przez AGH ma pewne ułomności w porównaniu z planami budowy nowych elektrowni, ale jednocześnie jest o wiele tańszy. Modernizacja wielu mniejszych bloków ma być kilka razy tańsza niż budowa nowych - około 9 mld zł, zaś budowa nowych elektrowni o zbliżonej mocy to koszt około 50-60 mld zł. Zmodernizowane elektrownie zgodnie z szacunkami przedstawionymi w programie mają mieć sprawność 43-44 proc., a nie 45 proc. jak w przypadku nowych bloków. To oznacza również, że całkowita emisja dwutlenku węgla zostałaby zredukowana nie o 22 proc., lecz o jedną piątą.
Strategia rozwoju - PGE i Tauron
Informacje o raporcie ujrzały światło dzienne krótko po ogłoszeniu przez PGE i Tauron, dwie największe w Polsce firmy energetyczne, skorygowanych przez nie strategii rozwoju na najbliższe lata. Aktualna strategia PGE zakłada, że grupa w latach 2016-2020 przeznaczy na inwestycje 34 mld zł. W tym samym okresie Tauron ma zainwestować ponad 18 mld zł.
Bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej
Raport PSE (Polskie Sieci Elektroenergetyczne) z maja tego roku podaje, że w Polsce w okresie 2016-2035 poza uwzględnionymi już projektami inwestycyjnymi powinny być wybudowane nowe elektrownie o zsumowanej mocy wynoszącej od blisko 16 GW (scenariusz zakładający modernizację niektórych istniejących elektrowni) aż do ponad 23 GW. Przy takich założenia skala inwestycji w nowe elektrownie może sięgać od 80 aż po blisko 140 mld zł.
PSE zakładają, że bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej na naszym rynku krajowe elektrownie zapewnią rezerwą wynoszącą około 18 proc. ponad szczytowe zapotrzebowanie w kolejnych latach. Jeżeli te rezerwy będą mniejsze, powstanie ryzyko incydentalnych niedoborów w dostawach energii. PSE przewiduje, że bez niezbędnych inwestycji od 2023 roku mogą się pojawiać krótkotrwałe niedobory energii, a począwszy od 2030 roku ten niedobór będzie już permanentny. W bardziej pesymistycznym wariancie przejściowe niedobory energii mogą się pojawiać od początku 2020 roku, a już w roku następnym wszystkie polskie elektrownie byłyby trwale niezdolne do zaspokojenia zapotrzebowania całego kraju na prąd.
Zobacz też:
- Polsce grożą wielkie awarie energetyczne
- Bruksela zamknie część polskich elektrowni i ciepłowni?
- Niewykorzystana energia z polskich rzek
AB
źródło: Dziennik Gazeta Prawna, PGE, PSE i Tauron
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)