Zarząd PKP złożył w sądzie pozew o ustalenie nieważności transakcji, w wyniku której sprywatyzowana została spółka PKP Energetyka. Transakcja miała naruszyć przepisy ustawy o prywatyzacji PKP.
O złożonym w sądzie pozwie poinformował w ostatni czwartek prezes PKP, Mirosław Pawłowski podczas obrad sejmowej komisji do spraw kontroli państwowej, na której był omawiany wyniki kontroli prywatyzacji spółki energetycznej należącej w przeszłości do PKP, przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli.
Wątpliwości budził fakt, że sprywatyzowana została firma, która dzięki posiadanej infrastrukturze dystrybucyjnej, a w szczególności podstacjom trakcyjnym, jako jedyna może dostarczać energię elektryczną do linii trakcyjnych zasilających pociągi. Artykuł 18 ust. 3 ustawy o prywatyzacji PKP stwierdza, że „nie podlega sprzedaży mienie wchodzące w skład linii kolejowej o państwowym znaczeniu, będącej własnością PKP SA, PLK SA lub Skarbu Państwa”.
Najwyższa Izba Kontroli uznała, że transakcja była legalna, gdyż ustawa ta zabrania wprawdzie sprzedaży mienia wchodzącego w skład linii kolejowej o państwowym znaczeniu, nie stawia jednak przeszkód do sprzedaży całości akcji podmiotu, który dysponowałby składnikami takiego mienia. Przedmiotem prywatyzacji nie był bezpośrednio majątek spółki PKP Energetyka, ale akcje tej spółki, które sprzedawała PKP.
Mimo stanowiska NIK zupełnie odmiennie do prywatyzacji podchodzi obecny zarząd PKP. Jego pełnomocnik uznaje, że podstacje trakcyjne, będące składnikami majątku PKP Energetyka, są jednocześnie integralnymi elementami linii kolejowych i uważa że w związku z tym wspomniany przepis ustawy o prywatyzacji PKP został naruszony. To zaś daje podstawę do stwierdzenia, że transakcja prywatyzacyjna jest nieważna.
- W związku z tym twierdziliśmy konsekwentnie i twierdzimy, że naruszono te przepisy choć nie wprost, bo nie zbywano mienia, jako takiego, ale zbywano akcje spółki, za którymi kryje się oczywiście określony majątek - powiedział Przemysław Ciszak, pełnomocnik zarządu PKP.
Pozew o ustalenie nieważności prywatyzacji został złożony w trybie art. 189 Kodeksu Postępowania Cywilnego („Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny”). Pozwanym jest spółka PKP Energetyka Holding spółka z o.o., która w momencie prywatyzacji nazywała się Caryville Investments. To spółka celowa funduszu CVC Capital Partners, która była stroną transakcji prywatyzacyjnej.
Prywatyzacja PKP Energetyka została sfinalizowana we wrześniu 2015 roku, miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Wstępna umowa prywatyzacyjna została podpisana 22 lipca 2015 roku. Tuż po jej podpisaniu grupa posłów PiS złożyła doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przy prywatyzacji spółki. Już wówczas posłowie wskazywali na majątek PKP Energetyka, w tym podstacje służące do zasilania sieci trakcyjnej.
AB
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)