Rada Unii Europejskiej zatwierdziła regulację, zgodnie z którą kraje Wspólnoty będą zobowiązane do informowania Komisji Europejskiej o umowach na dostawy ropy i gazu z państwami spoza Unii jeszcze przed ich podpisaniem.
Przyjęta przez Radę regulacja ma wymusić większą przejrzystość kontraktów i ich zgodność z prawem unijnym. Wcześniej zdarzało się, że zakwestionowane przez Komisję Europejską zapisy zawartych już umów były trudne do usunięcia ze względu na stanowisko państwa spoza wspólnoty. Z danych komisji wynika, że w jednej trzeciej z ponad 120 umów znalazły się klauzule niezgodne z prawem unijnym i żadnej z nich nie udało się usunąć w wyniku renegocjacji. Teraz Komisja będzie miała narzędzie do eliminowania tego rodzaju praktyk, gdyż kontrakty zawierane między państwami będą wymagały uprzedniej zgody Komisji. Zgodnie z warunkami przyjętej regulacji do akceptacji muszą być przedstawiane nie tylko kontrakty na dostawy surowców, ale też umowy dotyczące tranzytu. Ponadto tej procedurze będą podlegały umowy, w których stronami są rządy, ale także organizacje międzynarodowe.
Wymóg uzyskania akceptacji warunków kontraktów ex ante zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku po podpisaniu aktu przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i przewodniczącego Rady oraz opublikowaniu go w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Taka regulacja była jednym z postulatów unii energetycznej, której założenia Donald Tusk przedstawił w marcu 2014 roku. Jej nadrzędnym celem miało być zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego wszystkich państw wspólnoty. W pierwotnej koncepcji unii energetycznej przedstawionej przez ówczesnego premiera Polski znajdowała się także propozycja dokonywania przez państwa unijne wspólnych zakupów gazu, ale nie zgodziły się na nią niektóre kraje w tym Francja i Niemcy.
Po zatwierdzeniu nowego prawa przez Radę Konrad Mizzi, minister energii Malty, sprawującej obecnie przewodnictwo w Unii Europejskiej, podkreślał, że jest to pierwszy akt ustawodawczy unii energetycznej. Stwierdził on, że „decyzja ta przyczyni się do zwiększenia przejrzystości w negocjacjach dotyczących umów energetycznych z państwami trzecimi, a równocześnie zagwarantuje, że takie umowy będą w pełni zgodne z prawem Unii, i przyczyni się tym samym do bezpieczeństwa energetycznego”.
W zamyśle autorów regulacji ma ona wyeliminować także praktyki stosowania zapisów dyskryminujących odbiorców przez dostawców narzucających swoje warunki. Zwracał na to uwagę europoseł Zdzisław Krasnodębski, sprawozdawca projektu w Parlamencie Europejskim, podczas przyjmowania aktu 2 marca. Jednoznacznie wskazywał on wtedy, że nowe prawo ma chronić państwa unijne przed dyktatem Rosji. W konkluzji swego sprawozdania wzywał on wówczas Komisję Europejską do zgodnego i zdecydowanego działania w sprawie wykorzystania przez Gazprom niemieckiego gazociągu OPAL i budowy bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2.
AB
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)