Wśród kobiet, które powiększyły sobie piersi za pomocą implantów pojawił się rzadki rodzaj nowotworu. Problem dotyczy implantów, których powierzchnia jest bardziej szorstka.
Z 359 zgłoszonych przypadków wystąpienia nowotworu u kobiet po wszczepieniu implantów aż 231 zawiera informacje na temat ich powierzchni. 203 zgłoszenia dotyczyły implantów o powierzchni nierównej, 28 o powierzchni gładkiej. Zawartość implantu okazała się natomiast znacznie mniej istotna. Z 312 przypadków, których zawartość była znana, 186 wypełnionych było silikonem, a 126 roztworem soli fizjologicznej. Lekarze próbują dociec dlaczego tak ważna jest powierzchnia implantu.
Dotychczas potwierdzono zgon 9 kobiet z powodu chłoniaków anaplastycznych z dużych komórek w układzie odpornościowym. Najczęściej choroba wyszła na jaw, gdy wokół implantu pojawiły się guzki, ból, nagromadzenie się płynów czy obrzęk. W wielu przypadkach, w których występuje chłoniak, pomóc może usunięcie implantu oraz otaczającej go tkanki, niektóre z kobiet poddać się muszą chemioterapii i radioterapii.
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków ogłosiła, że niemożliwe jest ustalenie liczby podobnych przypadków ze względu na brak danych o sprzedaży implantów na całym świecie oraz ograniczonej liczby zgłoszeń na ten temat. Według amerykańskiego towarzystwa chirurgów plastycznych, w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku piersi powiększyło około 290 tys. kobiet. 109 tys. z nich zrobiło to, aby odbudować je po przebytym nowotworze.
ja
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Artykuł współfinansowany z funduszu prewencyjnego PZU.
Inne tematy w dziale Rozmaitości