Zdaniem ekspertów, technologia wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla będzie niezbędna do globalnej redukcji CO2.
Wiele prób opracowania i wdrożenia technologii wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla skończyło się dotychczas niepowodzeniem. Eksperci z Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) uważają, że do utrzymania wzrostu średniej globalnej temperatury o nie więcej niż 1,5 st. Celsjusza nie wystarczy utrzymanie emisji gazów cieplarnianych na dzisiejszym poziomie. Dlatego w najbliższych dziesięcioleciach technologia wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla CCS (skrót od ang. „carbon capture and storage”) odegra istotną rolę w redukowaniu emisji CO2.
Do podobnych wniosków wcześniej doszli naukowcy z Uniwersytetu Stanforda w USA. Oszacowali oni, że w ciągu trzech ostatnich lat globalna emisja utrzymywała się na stałym poziomie. Uznali też, że w kolejnych latach konieczne będzie ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.
Międzynarodowa Agencja Energii ocenia, że obecne tempo wdrażania takich technologii jest dalece niewystarczające. Eksperci szacują, że do 2025 roku powinno zostać zmagazynowanych 540 mln ton dwutlenku węgla, tymczasem dotychczas udało się zmagazynować zaledwie 28 mln ton. Z tej ilości tylko 7,5 mln ton zostało zweryfikowane.
Jednym z najbardziej obiecujących rozwiązań - z jednej strony efektywnym ekonomicznie, a z drugiej pozytywnie wpływającym na poziom bezpieczeństwa energetycznego - jest w ocenie Międzynarodowej Agencji Energii wykorzystywanie wychwyconego dwutlenku węgla do zwiększenia wydobycia ropy z wyczerpujących się złóż. Dwutlenek węgla jest wtłaczany do złóż w celu zwiększenia wydobycia.
Część gazu pozostaje pod ziemią, a część jest wydobywana razem z ropą, a na powierzchni ziemi gaz zostaje odseparowany od ropy i przeznaczony do ponownego wykorzystania. Obecnie około trzech czwartych wszystkich konstruowanych instalacji do wychwytywania dwutlenku węgla będzie wykorzystane właśnie przy wydobyciu ropy.
Międzynarodowa Agencja Energii ocenia, że taki sposób zagospodarowania wychwytywania dwutlenku węgla może być najbardziej opłacalny. Technologia z powodzeniem jest stosowana w Stanach Zjednoczonych. Jedną z najnowszych instalacji tego typu jest Petra Nova uruchomiona w styczniu tego roku przy elektrowni WA Parish. Zgodnie z założeniami ma ona wychwytywać około 1,6 mln ton dwutlenku węgla rocznie.
W podobne rozwiązania zaczynają inwestować także firmy chińskie. W ubiegłym miesiącu rozpoczęła się budowa instalacji, która ma rocznie wychwytywać około 400 tys. ton CO2, który następnie będzie tłoczony do złoża ropy naftowej Yanchang. Obecnie w Chinach prowadzone są prace projektowe zmierzające do uruchomienia czterech podobnych instalacji.
W ocenie Międzynarodowej Agencji Energii powodzenie we wdrażaniu i eksploatacji tego typu instalacji może się przyczynić do ogólnego zintensyfikowania prac nad technologią wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla.
AB
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)