Donald Trump i Andrzej Duda w Warszawie. 06.07.2017 r. Fot. PAP
Donald Trump i Andrzej Duda w Warszawie. 06.07.2017 r. Fot. PAP

Amerykanie zdeterminowani do rozbicia gazowego monopolu

Redakcja Redakcja Energetyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 24

Donald Trump nie przywiózł do Polski gotowego do podpisu kontraktu na dostawy gazu, ale tego akurat chyba nikt nie oczekiwał. Powiedział jednocześnie wyraźnie, że Ameryka jest gotowa pomóc Polsce i innym krajom Europy w dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w surowce energetyczne.

Wystąpienie amerykańskiego prezydenta na otwarciu szczytu Inicjatywy Trójmorza można uznać za kontynuację jego przemówienia sprzed kilku dni, gdy mówił o radykalnej zmianie amerykańskiej polityki energetycznej, która ma uczynić ze Stanów Zjednoczonych wiodącego eksportera, gazu, ropy naftowej i węgla.

- Jeżeli potrzebujecie energii, zadzwońcie – zwrócił się Donald Trump do przywódców 12 państw uczestniczących w Warszawie w szczycie Inicjatywy Trójmorza.

Prezydent USA jest przekonany, że państwa Europy Środkowej skorzystają z amerykańskiej oferty, a kraje naszego regionu nie będą już zakładnikami jednego dostawcy. - USA nigdy nie będą wykorzystywać energii, aby zmuszać do czegokolwiek i nie pozwolimy, by to robili inni – dodał prezydent Trump.

Pogratulował krajom, które zdecydowały się na budowę infrastruktury umożliwiającej import surowców energetycznych, w tym budowę polskiego gazoportu, do którego niespełna miesiąc temu dotarła pierwsza dostawa amerykańskiego gazu skroplonego od firmy Cheniere Energy.

Donald Trump nawiązał do tej dostawy także wcześniej w czasie konferencji prasowej po rozmowach z prezydentem Andrzejem Dudą. Wówczas mówił, że kolejna umowa na dostawę amerykańskiego gazu może zostać zawarta, kiedy tylko polski odbiorca będzie gotowy, a istnieje też możliwość podpisania wielu następnych umów. Donald Trump odpowiadając na jedno z pytań w czasie konferencji prasowej powiedział, że do podpisania takiego kontraktu wystarczy 15 minut.

Prezydent Andrzej Duda zinterpretował słowa Donalda Trumpa jako zielone światło i zachętę ze strony amerykańskiej administracji do kupowania amerykańskiego gazu. - Liczę na to, że po odpowiednich negocjacjach, które wiem że już się toczą, taki długoterminowy kontrakt gazowy na dostawy gazu skroplonego ze Stanów Zjednoczonych do naszego gazoportu w Świnoujściu zostanie zawarty – mówił Andrzej Duda. 

Prezydent Polski stwierdził, że Polska może być istotnym ośrodkiem dostaw gazu dla państw uczestniczących w szczycie Inicjatywy Trójmorza, a także na Ukrainę. Podkreślił, że to nie prezydenci Polski i USA będą podpisywać umowę na długoterminowe dostawy skroplonego gazu do Polski, tylko będą ją podpisywały polskie i amerykańskie firmy. 

Cytowany przez PAP analityk European Policy Centre Paul Ivan poproszony o skomentowanie efektów szczytu Inicjatywy Trójmorza w kontekście dostaw amerykańskiego gazu zaznaczył, że trzeba będzie poczekać, żeby w praktyce zobaczyć, co przyniesie współpraca tych państw, jakie projekty będą rozwijane i za czyje pieniądze. 

- Polska ma już infrastrukturę potrzebną do importu amerykańskiego gazu LNG. Pierwszy transport już się odbył. Polska jest zainteresowana kolejnymi, a USA sprzedażą gazu. Widzieliśmy, że prezydent USA o tym mówił, ale wspomniał też, że USA powinny żądać wyższej ceny za surowiec – stwierdził Paul Ivan.

AB

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj24 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Gospodarka