Mieszkaniec Korei Płd. patrzy na plan lotu pocisku balistycznego Korei Płn, fot  	PAP/EPA/KIM HEE-CHUL
Mieszkaniec Korei Płd. patrzy na plan lotu pocisku balistycznego Korei Płn, fot PAP/EPA/KIM HEE-CHUL

Korea Płn. twierdzi, że jej rakiety mogą uderzać w cele w USA. "Epokowa" próba balistyczna

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 35

Korea Płn. przeprowadziła kolejną próbę rakiety balistycznej.  Władze tego kraju oświadczyły, że ten pocisk był najpotężniejszym ze zbudowanych dotąd w KRLD, a program budowy strategicznych sił jądrowych został zrealizowany.


W oświadczeniu, które zostało odczytane w północnokoreańskiej telewizji centralnej podkreślono, że po teście międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) typu Hwasong-15 (KN20) stało się oczywiste, że północnokoreańskie rakiety są w stanie trafiać w cele znajdujące się na niemal całym terytorium Stanów Zjednoczonych.  Wtorkowa próba balistyczna, którą nadzorował osobiście przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un, została nazwana "epokową".

Północnokoreańskie rakiety najnowszej generacji typu KN20 "są w stanie przenosić najcięższe głowice jądrowe" - zaznaczono. Władze w Pjongjangu utrzymują, że testowany pocisk przeleciał ok. 950 km przed osiągnięciem po 53 minutach maksymalnej wysokości 4475 km. Japońskie władze twierdzą, że lot północnokoreańskiej rakiety balistycznej trwał 50 minut, a pocisk spadł prawdopodobnie 250 km na zachód od prefektury Aomori w północnej części wyspy Honsiu.

W północnokoreańskiej telewizji powiedziano też, że Pjongjang był zmuszony realizować program jądrowy w odpowiedzi na zagrożenia dla bezpieczeństwa KRLD ze strony USA i amerykański szantaż jądrowy, jakiemu poddano północnokoreańskie społeczeństwo "pragnące li tylko życia w pokoju".

Zobacz także: Czy USA zaatakują Koreę Północną? Trump: "zobaczymy"


Korea Północna ogłosiła, że jest mocarstwem jądrowym (TVN24/x-news)

Pentagon potwierdził, że Pjongjang przeprowadził próbę międzykontynentalnej rakiety ICBM; zapewnił jednak, że północnokoreański pocisk nie zagroził terytoriom Stanów Zjednoczonych ani ich sojusznikom.
Szef resortu obrony USA James Mattis przyznał jednak, że pocisk osiągnął wyższy pułap niż poprzednie północnokoreańskie rakiety. Dodał, że próba tej broni stanowi zagrożenie dla całego świata.

Napięcie w regionie wyraźnie wzrosło. Wkrótce po teście północnokoreańskiej rakiety balistycznej siły zbrojne Korei Płd. poinformowały w oświadczeniu, że przeprowadziły ćwiczenia rakietowe w odpowiedzi na prowokację Pjongjangu. Prezydent Korei Płd. Mun Dze In zwołał w trybie pilnym posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Z kolei premier Japonii Shinzo Abe zwołał w trybie natychmiastowym posiedzenie rządu.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył podczas krótkiego briefingu: "zajmiemy się Koreą Płn.". Nie podał jednak żadnych szczegółów. Oznajmił też, że wystrzelenie rakiety nie zmienia podejścia Waszyngtonu do północnokoreańskiego reżimu.

Zobacz także: „Dobra Korea” i „zła Korea” ‒ zbliża się konflikt zbrojny?

Pojawiło się szereg oświadczeń potępiających test północnokoreańskiej rakiety. "To kolejne pogwałcenie wielu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które naraża bezpieczeństwo regionu i (wspólnoty) międzynarodowej" - napisał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Sekretarz stanu USA Rex Tillerson wezwał wszystkie kraje, by nadal wywierały silną presję ekonomiczną na Koreę Płn., aby zarzuciła prace na programem broni masowego rażenia. Zastrzegł jednak, że "opcje dyplomatyczne (rozwiązania konfliktu) pozostają otwarte". Zaapelował też o zablokowanie transportu morskiego związanego z importem lub eksportem Korei Płn.

Test rakiety balistycznej to "kolejne, niedopuszczalne pogwałcenie" międzynarodowych zobowiązań Korei Płn., które stanowi "poważną prowokację i zagrożenie dla bezpieczeństwa" - powiedziała rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini.

Korea Płn. przeprowadziła we wrześniu szóstą już i największą z dotychczasowych próbę nuklearną. Dwa testy takich samych pocisków balistycznych ICBM odbyły się w lipcu.

Zobacz także: Pokaz siły Korei Płn. Próba wystrzelenia pocisku przed wizytą wiceprezydenta USA

Administracja USA uznała niedawno Koreę Płn. za kraj sponsorujący terroryzm, co umożliwia Stanom Zjednoczonym nałożenie dodatkowych sankcji i kar na reżim. Pjongjang nazwał to "poważną prowokacją i agresywnym naruszeniem" oraz „haniebnym zachowaniem" Trumpa.

12 września Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie zaostrzyła sankcje przeciwko KRLD, m.in. ograniczając jej dostawy paliw i wprowadzając zakaz importowania północnokoreańskich tekstyliów. Była to dziewiąta od 2006 roku rezolucja RB ONZ w sprawie sankcji wobec Korei Północnej za jej program nuklearny i rakietowy.

Zobacz także: Korea Północna - droga bez powrotu

źródło: PAP

ja

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj35 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka