Ściągalność alimentów do państwowego Funduszu Alimentacyjnego od 2015 r. wzrosła o ponad 100 proc., zmniejszyła się też liczba osób niepłacących swoich zobowiązań – tak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości.
Ściągalność alimentów w 2015 r. wynosiła niecałe 13 proc., a obecnie sięga już 26 proc. Wyraźnie zmniejszyła się liczba niepłacących rodziców, którzy trafiają do Krajowego Rejestru Długów. Spadkowi liczby rodziców unikających płacenia alimentów towarzyszy zmniejszanie się kwot długów.
Zobacz: Prokuratura ściga Kijowskiego za uchylanie się od płacenia alimentów
Wydatki państwowego Funduszu Alimentacyjnego na rzecz dzieci, których rodzice odmawiają płacenia alimentów, wynoszą co roku około półtora miliarda złotych. Z tych pieniędzy udawało się odzyskać zaledwie 13-14 procent.
Obecnie do prokuratury wpływa też niemal trzy razy więcej spraw o uchylanie się od alimentów. To kobiety, bo to one głównie zmagają się z problemem egzekwowania alimentów, wreszcie uwierzyły w państwo, które stoi po ich stronie, jest skuteczne i chroni dzieci – przekonuje Ministerstwo Sprawiedliwości.
Przygotowana w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizacja Kodeksu karnego oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, która weszła w życie 31 maja 2017 r., wprowadziła jasne zasady. Każdego, kto zalega z alimentami na kwotę równą lub przewyższającą trzymiesięczne zobowiązania, może spotkać kara od grzywny do roku więzienia. Wobec skazanych stosowany jest dozór elektroniczny: mogą pracować i spłacać zobowiązania, a służby mają możliwość ich stałej kontroli. Osoby, które zalegają ze zobowiązaniami, są wzywane przez prokuraturę i pouczane o konsekwencjach. Mogą ich uniknąć jeśli w ciągu trzydziestu dni spłacą zaległości.
Ekspert: Poprzednie przepisy były problematyczne
Poprzednie przepisy dotyczące sytuacji, w której rodzic uchylał się od płacenia alimentów, pozostawiały wiele do życzenia. – Nastręczały wielkie trudności sądom w podejmowaniu decyzji o wydawaniu wyroku skazującego – mówi adwokat Zbigniew Roman.
Czytaj także: KRS sprzeciwiła się ministrowi sprawiedliwości. Ziobro: To skandal
Do czasu zmiany przepisów nie wystarczyło uchylać się od płacenia alimentów, ale „należało się uchylać uporczywie” – to było trudne do zdefiniowania. Ze względu na takie zawiłości trudno było postawić komuś zarzut uchylania się od alimentów. – Innym problemem było to, że nie była wyraźnie wskazana kwota, która powinna być podstawą, by postawić taki zarzut – tłumaczy adwokat.
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada kolejne zmiany w prawie podejmowane dla dobra dzieci. Ich celem będzie przyśpieszenie procedury przyznawania alimentów. Nowe rozwiązania będą też dotyczyć ojców, którzy wywiązują się ze swych obowiązków alimentacyjnych, a nie mają możliwości kontaktu z dzieckiem.
Źródło: PAP, Polskie Radio 24
KW
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)