Francja pokonała Argentynę 4:3. Bohaterem meczu został Kylian Mbappe Lottin - autor dwóch goli i jednej asysty.
To był najlepszy jak do tej pory mecz mistrzostw, w którym nie brakowało emocji, efektownych akcji i przede wszystkim bramek. 19-letni Kylian Mbappe strzelił dwa gole i wywalczył karnego. Przyczynił się do wygranej 4:3 nad Argentyną. Po świetnym meczu, pewnie najlepszym na tym turnieju, Les Bleus awansowali do ćwierćfinału. Argentyńczycy też zagrali znacznie lepiej niż w pierwszych spotkaniach mistrzostw.
Mbappe usunął w cień Lionela Messiego. Wybitny Argentyńczyk być może stracił ostatnią szansę na zdobycie najważniejszego trofeum w świecie futbolu. Podczas mistrzostw w Katarze będzie miał już 35 lat i nie wiadomo, czy dalej będzie występować w kadrze Argentyny.
Za faworytów meczu od początku typowano Francuzów. W rundzie grupowej nie zachwycili w nudnym meczu z Danią, ale i tak zrobili w niej duże lepsze wrażenie niż Argentyńczycy, którzy z wielkim trudem awansowali do 1/8 finału.
Początek spotkania wydawał się potwierdzać dominację Francji. Już w dziewiątej minucie Antoine Griezmann niemal złamał poprzeczkę, wykonując rzut wolny po faulu na Kylianie Mpappe. Jak się później okazało, to właśnie pochodzący z Kamerunu napastnik Paris Saint-Germain został bohaterem meczu, walnie przyczyniając się do sukcesu "Trójkolorowych".
To jednak Griezmann jako pierwszy wpisał się na listę strzelców, gdy w 13. minucie skutecznie wykonał rzut karny za faul na szarżującym na bramkę rywali Mbappe.
Po stracie gola Argentyńczycy przejęli inicjatywę, grając szybko i ładnie, co było sporym zaskoczeniem patrząc na poprzednie spotkania. Francuzi wyprowadzali natomiast groźne kontry, a po jednej z nich bliski zdobycia gola był Paul Pogba.
To jednak Argentyńczycy cieszyli się z gola w 41. minucie efektownym uderzeniem z ok. 25 metrów popisał się Angel di Maria. Zespół z Ameryki Południowej nie zwalniał tempa i objął prowadzenie. Trzy minuty po przerwie piłka po strzale Leo Messiego odbiła się od Gabriela Mercado, zmyliła francuskiego bramkarza i wpadła do siatki.
Wyrównał w 57. minucie strzałem z woleja spoza pola karnego Benjamin Pavard. To pierwsza bramka w reprezentacji 22-letniego obrońcy. Później znowu błyszczał Mbappe. Najpierw, w 64. minucie posłał piłkę z ostrego kąta obok Hugo Llorisa, a cztery minuty później po akcji z kontry i precyzyjnym podaniu Oliviera Giroud podwyższył na 4:2.
Mbappe w wieku 19 lat i sześciu miesięcy został najmłodszym piłkarzem od czasu Pelego, który zdobył dwie bramki w meczu mistrzostw świata. Słynny Brazylijczyk miał 17 lat i osiem miesięcy, gdy strzelił trzy gole Szwecji, w wygranym 5:2 półfinale mundialu w 1958 roku.
Przy stanie 4:2 wydawało się, że spotkanie jest już rozstrzygnięte. Argentyńczycy atakowali, ale ich akcje były bez większych problemów powstrzymywane przez rywali. Jednak w trzeciej minucie doliczonego czasu gry po dośrodkowaniu Messiego Sergio Aguero głową pokonał Llorisa. Emocje sięgały zenitu. Na wyrównanie wicemistrzom świata zabrakło już czasu, chociaż w ostatniej akcji meczu dobrą okazję miał jeszcze Angel di Maria.
Dziś czeka nas też kolejne niezwykle ciekawe spotkanie. Urugwaj zmierzy się z Portugalią. To będzie starcie piłkarskich gwiazd i doświadczonych trenerów. Początek spotkania w Soczi o godz. 20.00.
BRAMKI
Francja - Argentyna 4:3 (1:1)
1:0 - Antoine Griezmann (k.) 13'
1:1 - Angel Di Maria 41'
1:2 - Gabriel Mercado 48'
2:2 - Benjamin Pavard 57'
3:2 - Kylian Mbappe Lottin 64'
4:2 - Kylian Mbappe Lottin 68'
4:3 - Sergio Aguero 90+3'
KJ
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (72)