Ludmiła Kozłowska stwierdziła w Parlamencie Europejskim, że „pod rządami PiS Polska przyjmuje postsowieckie standardy”. Do europarlamentu zaprosili ją europejscy liberałowie i Zieloni.
Prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska została zaproszona do Belgii przez europarlamentarzystów Guya Verhofstadta, przewodniczącego Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) i Rebeccę Harms, współprzewodniczącą frakcji Zielonych.
Polecamy: Ludmiła Kozłowska z Fundacji Otwarty Dialog wydalona z Polski
– Zamiast stanowić inspirację i model do naśladowania, od objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polska przyjmuje postsowieckie standardy zarządzania państwem i życiem publicznym – stwierdziła. Jej zdaniem obecne nękanie i represje wobec aktywistów nie mają precedensu od upadku komunizmu w 1989 roku.
Zobacz: Kozłowska w Bundestagu: Autorytarne władze najbardziej boją się rozgłosu
Powiedziała, że „w ciągu ostatnich miesięcy zdarzały się przypadki konfiskaty dokumentów lub telefonów komórkowych oraz komputerów z biur organizacji pozarządowych”. „Aktywistce Justynie Butrymowicz policjanci niedawno złamali rękę” - powiedziała.
W Polsce również sędziowie, którzy odmawiają poddania się wpływom politycznym, „stają w obliczu konsekwencji dyscyplinarnych ze strony nowo mianowanych prezesów sądów, podporządkowanych kontroli ministra sprawiedliwości i podobnie zależnej Krajowej Rady Sądownictwa” - uważa Kozłowska.
– W najcięższych przypadkach podlegają nawet zarzutom karnym. Wśród nich są sędziowie Dominik Czeszkiewicz, Igor Tuleya i Waldemar Żurek. Poważne wątpliwości dotyczą przypadków ściganych polityków opozycji, członków Platformy Obywatelskiej, takich jak poseł Stanisław Gawłowski czy były senator Józef Pinior” – mówiła szefowa FOD.
Jak dodała, „w mediach kontrolowanych przez państwo istnieje cenzura i propaganda na poziomie niespotykanym od czasów komunistycznych”.
Czytaj: Kozłowska nie odpuszcza. Zaproszona przez Verhofstadta, będzie recenzować polski rząd
Artykuł jej męża, Bartosza Kramka, o możliwych działaniach nieposłuszeństwa obywatelskiego na Facebooku wywołał „falę represji" przeciwko jej organizacji i rodzinie - stwierdziła prezes FOD. – Kluczowi ministrowie polskiego rządu publicznie dyskutowali o środkach, które należy zastosować przeciwko nam i innym organizacjom społeczeństwa obywatelskiego krytycznym wobec władz państwowych – zaznaczyła.
Jak stwierdziła, w Polsce jej i jej mężowi zarzucono, że zamierzają „sprowokować krwawą rewolucję i planować obalenie rządu w interesie zagranicznych państw i aktorów”. Wśród tych „aktorów” wymieniła m.in. Rosjan, Niemców, „elity Brukseli”, „jednego z największych polskich przyjaciół w Brukseli, Guya Verhofstadta”, ukraińskich nacjonalistów oraz zagraniczne służby wywiadowcze.
– Państwowe i inne prorządowe media produkują fałszywe wiadomości i teorie spiskowe o nas, bardzo często po prostu powielają dezinformacje celowo stworzone przez postradzieckie reżimy w Kazachstanie, Rosji i Mołdawii, którym się przeciwstawiamy, w wyniku czego powstała ogromna fala nienawiści i bezpośrednich gróźb skierowanych przeciwko nam – powiedziała Kozłowska.
Jak dodała, polski „minister spraw zagranicznych próbował przejąć kontrolę nad Fundacją Otwarty Dialog, zwracając się do sądu o powołanie swojego komisarza, który zastąpiłby zarząd”.
– Ministerstwo dwukrotnie przegrało sprawę: sąd oddalił wnioski złożone przez ministra Witolda Waszczykowskiego i jego następcę Jacka Czaputowicza, powołując się na konstytucyjnie gwarantowaną wolność słowa i odnosząc się do faktu, że ministrowie nie byli nawet w stanie określić, które przepisy prawa zostały rzekomo naruszone przez nas” – powiedziała.
UE musi ustanowić skuteczny mechanizm prawny, aby zapobiec nadużywaniu SIS w przyszłości „przez nieliberalne, opresyjne rządy państw członkowskich” - uważa prezes FOD.
Źródło: PAP, onet.pl
KW
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (300)