133 obserwujących
6630 notek
17024k odsłony
3979 odsłon

To nie koniec problemów z "Czajką". Nie działa spalarnia osadów

Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych, fot. mpwik.com.pl
Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych, fot. mpwik.com.pl
Wykop Skomentuj343

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska złożył do CBA zawiadomienie ws. spalarni osadów w warszawskiej oczyszczalni "Czajka". Kontrola inspektorów wykazała, że spalarnia nie działa od wielu miesięcy. MPWiK potwierdziło awarię Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych.

Jako pierwsza poinformowała o sprawie na Twitterze rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszka Borowska. Według rzeczniczki GIOŚ odpady ściekowe trafiają do wyrobisk po kruszywie.

Borowska napisała, że inwestycja MPWiK kosztowała 3,8 mld  z czego 1,7 mld pochodziło z Funduszu Spójności. Faza III i IV projektu, na którą przeznaczono ok. 700 mln euro, to modernizacja i rozbudowa "Czajki", spalarnia i rurociąg pod Wisłą. Jak zaznaczyła, 2/3 inwestycji ma awarię. Sama spalarnia osadów kosztowała prawie 450 mln zł.

W rozmowie z portalem tvp.info rzeczniczka GIOŚ dodała, że kontrola inspektorów w oczyszczalni wykazała, że  spalarnia będąca częścią tej inwestycji została warunkowo otwarta w 2013 roku. - Warunkowo, bo było około stu usterek. Usterki usuwano przez trzy lata – podkreśliła.

Jak się okazało, wykonawcy odebrali pieniądze za realizację tej inwestycji, z dokumentów wynika, że przez te wszystkie lata spalarnia funkcjonowała tylko przez połowę czasu. - Natomiast przez resztę czasu była w permanentnej awarii. Obecnie spalarnia nie działa od grudnia ubiegłego roku. Nasi inspektorzy zgłosili sprawę CBA – powiedziała portalowi Borowska.

Rzeczniczka twierdzi, że "ratusz ukrywał awarię i w tajemnicy wynajął firmy do wywożenia osadów, które powinny zostać spalone". Zdaniem Borowskiej odpady ściekowe trafiają do wyrobisk po kruszywie, m.in. w województwie warmińsko-mazurskim. - To absurd! Osady z oczyszczalni powinny być spalone w wysokiej temperaturze, gdyż zawierają wiele niebezpiecznych substancji, m.in. rakotwórcze kadm, rtęć czy ołów. To jedyny sposób, żeby je zutylizować - podkreśla rzeczniczka.

Minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska złożył w sprawie kolejnej awarii w "czajce" doniesienie do prokuratury. Chodzi o sprawdzenie, czy osady ściekowe są zagospodarowywane w należyty sposób.

Kowalczyk zaznaczył, że informacja o tym, że osady ściekowe są składowane w wyrobiskach po żwirowych, "jest bardzo niepokojącą informacją". W jego ocenie powinny być one wykorzystywane "po przeprowadzeniu pełnych badań bezpieczeństwa" oraz sprawdzeniu "czy zostały złożone zgodnie z prawem". Dodał, że sytuacja "Czajki" komplikuje się "w sposób niesamowity".

- Dziwię się, że kolejna awaria tak naprawdę była znów ukrywana, a osady ściekowe - nie wiadomo, w jakim stanie będące - są składowane w miejscach, które mogą zagrażać bezpieczeństwu - mówił.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski twierdzi, że zepsuł się tylko jeden z elementów spalarni, ponieważ był wadliwy i do podobnych sytuacji dochodziło w innych miastach, w których firma Veolia dostarczyła wadliwy komponent.  - Prowadzone są w związku z tym postępowania tak, żeby wymiana została zapewniona. Również jeżeli się okaże, że te komponenty były wadliwe z winy producenta, to na pewno będą odszkodowania - mówił Trzaskowski.

Jego zdaniem "nic strasznego się nie stało". - Mówiliśmy od samego początku, że awaria jest poważna. Natomiast apelujemy do wszystkich, żeby nie budowali atmosfery strachu, nie budowali atmosfery, która jest całkowicie nieuprawniona - dodał.

Odnosząc się do uwagi, że "1 mln 700 tys. zł w skali miesiąca jest przeznaczanych na to, aby nieczystości przetransportować za Warszawę, do gruzowisk; jak podaje MPWiK, gdyby to było robione na miejscu, koszt byłby o połowę mniejszy", Trzaskowski stwierdził, że "na całym świecie zdarzają się awarie". Zdaniem prezydenta Warszawy "wszystko jest robione zgodnie z prawem i zgodnie z procedurami".

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie potwierdziło, że na przełomie listopada i grudnia 2018 r. doszło na terenie oczyszczalni ścieków „Czajka” do awarii  rekuperatorów, tj. wymienników ciepła, która spowodowała wyłączenie Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ).

MPWiK zapewnia, że „zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska”, oraz że wyłączenie STUOŚ nie ma wpływu na funkcjonowanie oczyszczalni ścieków „Czajka”. Dalej w oświadczeniu czytamy, że wykonawca, firma Veolia Water Technologies została wezwana do usunięcia awarii w ramach gwarancji, z czym się nie zgodził.

"Wobec odmowy naprawienia rekuperatorów w ramach gwarancji, Spółka niezwłocznie zapewniła bieżący odbiór osadów z terenu zakładu „Czajka” przez wyspecjalizowane firmy. Jednocześnie zlecono wykonanie analiz prawnych oraz ekspertyz dotyczących przyczyn awarii oraz określania sposobu naprawy" - informuje MPWiK.

W "Czajce" powstaje średnio 380 ton osadów na dobę. Od wyłączenia spalarni z zakładu na Białołęce wywieziono do utylizacji już ponad 100 tys. ton odpadów.

Warszawskie przedsiębiorstwo informuje również o obecnych kosztach wywozu osadów ściekowych. Jest to obecnie 1,7 mln zł za miesiąc (koszt wyliczony w oparciu o koszty wywozu w okresie od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.)” i to ponad dwukrotnie większa kwota niż miesięczny koszt funkcjonowania spalarni w normalnych warunkach.

Na zarzut, że awaria spalarni była ukrywana od grudnia, MPWiK oświadczyło: „informacje na ten temat przekazaliśmy m.in. do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Biura Infrastruktury Urzędu m.st. Warszawy, Biura Nadzoru Właścicielskiego Urzędu m.st. Warszawy oraz Burmistrza Dzielnicy Białołęka”.

Pod koniec sierpnia doszło do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka". W jej efekcie nieczystości były w całości zrzucane do Wisły. W reakcji na awarię premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, dzięki któremu ścieki z lewobrzeżnej Warszawy są przepompowywane do oczyszczalni "Czajka".

ja

Wykop Skomentuj343
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka