Ostatnia z propozycji gospodarczych dotyczy wprowadzenia możliwości sprzedaży alkoholu przez Internet. Jej autorzy uważają, że istniejąca luka prawna jest barierą rozwoju dla polskiej branży winiarskiej. Być może byłby to także sposób na obniżenie napięć społecznych, które towarzyszą z jednej strony funkcjonowaniu całodobowych sklepów monopolowych, a z drugiej - decyzjom samorządów o zakazie sprzedaży alkoholu w nocy.
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-leszek-balcerowicz-radzi-nowemu-rzadowi-10-punktow-jest-leps,nId,7211080#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Czy to nie wspaniały pomysł?
Być może byłby to także sposób na obniżenie napięć społecznych, które towarzyszą z jednej strony funkcjonowaniu całodobowych sklepów monopolowych, a z drugiej - decyzjom samorządów o zakazie sprzedaży alkoholu w nocy.
A o ratowaniu budżetu nic?
No i protestów społecznych zawiedzionych wyborców nie będzie,po prostu zamówią sobie lufę przez internet!
Pamiętam jak pan Balcerowicz robił te swoje reformy od 1989 ,żeby zapobiec niepokojom społecznym rzucił hasło:
Gorzała w każdym kiosku! Cały tydzień,całą dobę!
Tera postęp,bo internet?
Ale w sumie pan Balcerowicz nic nowego nie wymyślił,w PRL tę sprawę załatwiali taksówkarze,za cichą zgodą władz,bo napięciom społecznym też chcieli zapobiegać!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)