KonradDan KonradDan
288
BLOG

Polska - Ukraina. Fakty.

KonradDan KonradDan Polityka Obserwuj notkę 45
Długo zbierałem się do tego wpisu. Podzielę go na części, żeby nie był zbyt rozwlekły. Zamierzonym celem jest prezentacja faktów, okraszona pewnymi przemyśleniami własnymi ale co do zasady istotne są tylko fakty.

Fakt 1.

W lutym 2022 roku, po ataku Rosji na Ukrainę, społeczeństwo polskie w większości poparło Ukrainę.


Można debatować czy była to zdecydowana większość, 55% czy 75%, niemniej to bez znaczenia dla moim konkluzji i tez, zatem wystarczy określenie większość.

Można zastanawiać się czy były to decyzje świadome (biorąc pod uwagę jak silna była propaganda medialna i blokada informacyjna) i czy były to decyzje racjonalne. 

Żeby nie przedłużać - co do świadomości decyzji to nie mam żadnego wpływu na to skąd czerpią informacje moi rodacy, zatem dalsze dywagacje byłyby czczym biciem piany, ten wątek sobie daruję. Niemniej samo istnienie tego zagadnienia musiałem zaznaczyć bo w pewien sposób wróci przy kolejnych rozważaniach.  Co do racjonalności - to jak najbardziej przyjmuję do wiadomości, że można było czysto racjonalnie poprzeć Ukrainę. Równocześnie równie racjonalnie można było uznać, że poparcie powinno być ograniczone bądź, że nie należy się w żaden sposób mieszać. Każdy z tych poglądów dałoby się uzasadnić merytorycznie w sposób ciężki do podważenia i nie ma tutaj żadnej sprzeczności logicznej.

Jak to możliwe?

Otóż z uwagi na ilość stałych i zmiennych (istniejące uwarunkowania polityczne, geograficzne, geopolityczne, historyczne, ekonomiczne, społeczne i inne, działania, plany i interesy różnych sił zewnętrznych na Ukrainie, itd.) oraz dynamiki sytuacji i stale zmieniających się wariantów rozwoju tejże, jednoznaczne określanie która decyzja była "najbardziej racjonalna" byłoby równie sensowne jak uznanie, że Sb5 (skoczek na b5) w czwartym ruchu jest najlepszym możliwym posunięciem. Można sobie gdybać.

Oczywiście nie wszyscy podejmowali decyzje na podstawie wybranych przez siebie racjonalnych przesłanek, część osób podjęła je pod wpływem emocji. Nie wiem jak duża grupa ale z pewnością jakaś część ludzi kierowała się nie rozumem a emocjami. Mogły to być emocje wzbudzone sztucznie (przez media), mogły to być decyzje podjęte pod wpływem własnej emocjonalności, własnych charakterów po prostu. Pewnie dominowało współczucie i oburzenie.

Ponownie - nie oceniam i nie potępiam.

Znaczy, dla ścisłości, ja akurat uważam, że podejmowanie decyzji pod wpływem emocji nie jest zbyt rozsądne ale to przecież tautologia i ten, haha, fakt oczywisty? ;]

Ludzie bywają bardzo emocjonalni i można to cenić, ignorować bądź się o to oburzać. Natury ludzkiej to nie zmieni więc ja bym proponował przyjąć do wiadomości.

Kończąc już ten wpis - nie neguję istnienia jawnej agentury, płatnych zaprzańców, troli, skończonych głupców, pozbawionych kręgosłupa koniunkturalistów i tym podobnych kreatur - niemniej w mojej opinii zdecydowana większość Polaków podjęła, według dostępnej im wiedzy, racjonalne decyzje. Ewentualnie ich postawę określiły silne pozytywne emocje  (Myśleli sercem nie rozumem po prostu).

I OK.

Mieli do tego prawo.

Co jest tutaj naprawdę ważne, to rozróżnienie pomiędzy "zwykłymi ludźmi" a politykami (oraz "ekspertami" i reprezentantami mediów ale o nich później). 

Polscy politycy mają płacone za to, żeby dbać o polską rację stanu, polskie interesy i Polaków. 

Zwykła Żaneta czy tam Zdzichu nie muszą znać się na polityce, geopolityce ani nawet historii czy geografii i mogą sobie uważać co tam chcą.

Politycy natomiast powinni się orientować przynajmniej w kwestiach najbardziej żywotnych interesów narodu polskiego, który niby reprezentują.


 

KonradDan
O mnie KonradDan

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Polityka