Uzupełnienie do faktu 2.
Staram się być tak zwięzły jak tylko potrafię ale popełniłem błąd nie uwypuklając dostatecznie oczywistej ale mało znanej konkluzji faktu 2.
Nie da się podważyć tego, że rządzący Polską politycy prawie jednogłośnie zgodzili się na bezwarunkowe i pełne poparcie Ukrainy. Otóż można sobie debatować czy pełne poparcie było w naszym interesie, natomiast nie da się debatować nad tym, że żadnych umów międzynarodowych już nawet nie wspominając o tak poważnych zobowiązaniach międzynarodowych, nie podejmuje się bezwarunkowo, za nic, za darmo i bez formalnych umów, tłumacząc się później wyborcom, że "Spodziewaliśmy się wdzięczności/wzajemności/dobrej woli".
Spodziewali się...
Otóż, jako że zwykli ludzie mogą tego nie wiedzieć (ja akurat liznąłem trochę prawa międzynarodowego na studiach), informuję, że takie porozumienia reguluje prawo międzynarodowe a wzajemność jest jedną z jej fundamentalnych reguł. I zgodnie z nią całkowicie normalnym i powszechnie przyjętym standardem, od którego w sumie jedynym wyjątkiem jest doraźna pomoc w przypadku klęsk żywiołowych, jest zabezpieczenie umową zwrotu kosztów bądź oczekiwanych koncesji politycznych, gospodarczych lub innych korzyści (na przykład załatwienie kwestii zaszłości historycznych).
"W prawie międzynarodowym i stosunkach dyplomatycznych pomoc materialna, finansowa czy militarna niemal nigdy nie jest traktowana jako bezwarunkowa darowizna (z wyjątkiem czystej pomocy humanitarnej w sytuacjach klęsk żywiołowych).Państwa kierują się własnym interesem narodowym i racją stanu. Choć oficjalna retoryka mówi o solidarności, u podstaw takich działań leży realizacja celów strategicznych oraz zasada quid pro quo (coś za coś)."
Fakt 2.1
Nawet przyjmując hipotetycznie, że pełne poparcie Ukrainy były w najlepszym interesie Polski i najlepszym możliwym rozwiązaniem, dalej nie zmienia to tego, że udzielenie tego poparcia bezwarunkowo, za darmo, bez pisemnych umów, było bezprecedensowym wręcz w historii stosunków międzynarodowych błędem. Za który odpowiada i rządzący wówczas, w 2022 roku, PiS i cała opozycja parlamentarna która to żyrowała (czyli wówczas PO i Konfederacja, z jedynym wyjątkiem Grzegorza Brauna i KKP). Następnie odpowiadają za to ci politycy, którzy przejęli władzę po rządach PiS i w żaden sposób nie zmienili linii postępowania.
Stąd i moje stwierdzenie, że większość polskiej klasy politycznej to w najlepszym razie ludzie skrajnie niekompetentni.
Fakt 3.
Wszystkie media głównego nurtu oraz zdecydowana większość "opozycyjnych" i "niezależnych", jak również prawie wszyscy znani youtuberzy i influencerzy prezentowali dokładnie tę samą narrację. Linia medialna była tak spójna, że wręcz jednolita.
Przekaz to była wyłącznie propaganda ukraińska. Nie było żadnej ale to żadnej debaty publicznej ani prób prezentowania faktów w sposób neutralny bądź choćby podważający propagandę ukraińską.
Przyczyny tego opisał niedawno youtuber Ushii, zainteresowanych odsyłam właśnie do niego na kanał. W bardzo dużym skrócie w Polsce działa agentura ukraińska (mówił o tym ostatnio Miller) i całkowicie przejęła ona narrację medialną w Polsce.
Ja ten wątek całkowicie pominę. Niemniej wskazanie samego faktu pełnej synchronizacji przekazu medialnego jest o tyle ważne, że uświadamia dlaczego część ludzi podjęła takie a nie inne decyzje. Niektórzy ludzie są bardzo emocjonalni, inni są podatni na sugestie, jeszcze inni są racjonalni ale informacje na podstawie których podejmują decyzje i wybory czerpią głównie z mediów. Czy z TVN, czy TVP, czy TV Republika czy Kanału Zero, było bez znaczenia.
W dalszych rozważaniach ten fakt pominę bo nie chce mi się marnować czasu na jego udowadnianie a w przeciwieństwie do poprzednich i kolejnych nie jest aż tak oczywisty i bez przedstawienia dowodów można podważać czy to prawda czy tylko opinia bądź spekulacja.
Wystarczy mi, że ktoś czytający ten tekst zastanowi się przez chwilę nad tym, skąd on czerpał informacje, na podstawie których wyrobił sobie swoje ówczesne zdanie. I czy ma członków rodziny, przyjaciół bądź znajomych, którzy mają bardzo odległe bądź i przeciwne do niego/ do niej poglądy w wielu kwestiach, a akurat w kwestii wojny Ukrainy z Rosją i sensu pełnego, darmowego i bezwarunkowego poparcia przez Polskę Ukrainy, nie mieli aby dokładnie takich samych poglądów jak on/ona? Choć przecież oglądają inne stacje i kanały i czytają inne serwisy informacyjne...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)