Wielokrotnie zajmowałem się aspektami technicznymi 'KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ" pokazując absurdy lub niedomówienia lub ukrywanie PRAWDY w aspekcie przepisów ruchu lotniczego.
Mimo upływu 6 lat z "hakiem" od 10 kwietnia 2010 roku, wcale nie jesteśmy bliżej poznania PRAWDY o tym tragicznym dla Rzeczypospolitej wydarzeniu. Kto wie czy nie tragiczniejszym niż riposta bolszewików w najeździe na Rzeczypospolią w roku 1919-20 po nieudanej wyprawie na Kijów. Minęła 76 miesięcznica modlitwy w Katedrze Św. Jana Chrzciela w Warszawie.
.............
Marszałek Piłsudski w roku 1919 zapomniał o "ORLĘTACH LWOWSKICH" !
......................................
Tragedia smoleńska ma głębsze dno. Oby nie zakończyła się tak jak wyprawa na Kijów w roku 1919.
Czy Matka Boska Królowa Polski obroni nas po raz drugi jak pod Osową, Mławą, Kozienicami, Dęblinem, Czerwińskiem nad Wisłą i Modlinem ?
Macierewicz podsumowuje szczyt NATO w Warszawie. I nagle: Nigdy ...
Macierewicz: Polska wychodzi ze szczytu NATO w Warszawie ...
Bo NATO milczy i będzie milczeć !!!

Po kolejnej 96 Rocznicy cudu na Wisłą 15-17 sierpnia 1920 roku
ks. Ignacy Jan Skorupka - Cud nad Wisłą - 1920, Bitwa Warszawska
Bohaterski ksiądz Ignacy Skorupka | Hej-kto-Polak!
Ks. Ignacy Jan Skorupka kapłan, bohater, męczennik - Artykuł ...
W bieżącym roku - 14 sierpnia - mija 96 lat od śmierci ks Ignacego Jana Skorupkiktóry zginął od kul najeźdźcy bolszewickiego w Kobyłce.
Ginęli młodzi ludzie w wieku 17-27 lata Bohaterowie Krzyża Wiruti Militari i Krzyża Walecznych 1920:
młodzież polska, ziemianie, nauczyciele, księża i urzędnicy.
Dziewczyny i kobiety gwałcone przez czerwoną zarazę:
Dokument Testament Kapelan Ksiądz Ignacy Jan Skorupka PL ...
"Orzeł" (krewny ks. Ignacego Skorupki) - YouTube
i Pamięci Ofiar tamtej Bitwy jednej z najważniejszych z pośród 10 w Dziejach Świata:
>>>
Miejsce tragedii:
fot. Gazeta.pl
12.43 Załoga samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego była informowana przez białoruskich kontrolerów lotu o niesprzyjających warunkach pogodowych i otrzymała propozycję, by wylądować w Moskwie albo w Mińsku – poinformowała agencja ITAR-TASS. Podała to rzeczniczka głównego zarządu ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych w obwodzie smoleńskim Irina Andrianowa. To załoga zdecydowała o lądowaniu w Smoleńsku
Co się dzieje
Stało sięi dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.
Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni
Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci
Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy
Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy
Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal
- Erich Fried -
U FYM-a toczy się poważna DYSKUSJA.
Chwała Im za to.
http://freeyourmind.salon24.pl/724397,kwitancja-waszczykowskiego
KOMENTARZE u FYM-a z dnia 19 sierpnia 2016 roku:



@JANEKP1 19:32
W tym artykule jest jedno zdjęcie i kilka klatek:
Smoleńsk: BOR i ekipy ratunkowe szukali prezydenta Lecha Kaczyńskiego, znaleźli 10 ciał
W artykule jest link do kolejnego artykułu
Tak BOR chronił ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed Rosjanami WSTRZĄSAJĄCE ZDJĘCIE
i tutaj też jest jedno zdjęcie i kilka klatek.
Z pierwszego artykułu warto przytoczyć fragment:
Dopiero po upływie czterech godzin od katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem ekipy ratunkowe zaczęły wydobywać ciała ofiar. Razem z Rosjanami zwłoki identyfikowali funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu oraz polscy dyplomaci. Zanim odnaleziono ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego (+ 61 l.), udało się ustalić tożsamość ledwie 9 osób. "Super Express" ujawnia niepublikowaną nigdzie dotąd relację z miejsca katastrofy.
Pozdrawiam
@FREE YOUR MIND 10:53
Tymczasem obecny rząd kontynuuje traktowanie Polaków jak ludzi niedojrzałych emocjonalnie, którym nie można powiedzieć prawdy, bo nie wiadomo co z tego wyniknie. Taka postawa bardzo mi się nie podoba, ale zdaje się, że takie protekcjonalne traktowanie własnych wyborców to stała cecha całej polskiej "klasy politycznej", nie wyłączając "patriotów".
Wobec tego "wszystko już wiemy" i inne blefy AM mogły być skierowane nie tyle do szerokiej publiczności, ile być elementem jakiejś gry z przeciwnikami. Tak na moje wyczucie, to wokół Smoleńska wciąż toczą się jakieś różne pokrętne gry, w których naród jest traktowany tylko jako narzędzie, którym manipuluje się, podrzucając mu w odpowiednich momentach różne informacje - dla wywołania pożądanych reakcji emocjonalnych.
Na pewno Smoleńsk na forum publicznym stał się elementem gry politycznej - trudno mi jednak uwierzyć, żeby przynajmniej w intencji Jarosława Kaczyńskiego miało to wyczerpywać powody zainteresowania tym tematem. Gorzko jest jednak widzieć, że jak na razie - społeczny kapitał obudzony po smoleńskim zamachu nie jest do niczego potrzebny i ogromny zasób danych i wniosków z obywatelskiego śledztwa - w wielkiej mierze na Twoim blogu prowadzonego - leży wciąż niewykorzystany.
Mam jednak wciąż głębokie przekonanie, że zmiany geopolityczne, które już się zaczynają, w nieprzewidziany teraz przez nas sposób doprowadzą do ujawnienia prawdy. Tak jak jawna stała się prawda o Katyniu, choć wszelkie ziemskie moce sprzysięgły się, żeby ją ukryć.
Serdecznie Cię pozdrawiam :)
@SIRPKL
Pozdr
@JANEKP1
pozdr
@GUCAN
- No, cześć! Co tam w Warszawie? - Sasin dojeżdżał już do Smoleńska.
- Dlaczego nie ma mnie na liście?
- Cholera, Kaziu, a to Mariusz nie powiedział ci, że nie lecisz?
Kuberski odłożył słuchawkę. Godzinę później wysłał jeszcze Sasinowi SMS-a: "Wycięliście mnie, tak się nie robi".
Po katastrofie urzędnicy Kancelarii Prezydenta mówili, że Kuberski uciekł grabarzowi spod łopaty i że za to, co się stało, powinien krzyżem leżeć w kościele".
("Smoleńsk. Zapis śmierci", s. 207)
* *
Kuberskiego, rzecz jasna, ZP nie zdążył przesłuchać, na ile więc ta zbeletryzowana relacja Krzymowskiego i Dzierżanowskiego jest prawdziwa, nie wiemy, Jak też tworzona była ("katyńska") dokumentacja KP, nie wiemy, gdyż żadnej "białej księgi" z tą dokumentacją nie opublikowano i nie zapowiada się, by miano opublikować.
@TRZMIELKA
".... uczciwa postawa rządzących wobec narodu w sprawie smoleńskiej powinna wyglądać całkiem inaczej"
PiS nie ma politycznej, psychologicznej, faktycznej ani intelektualnej możliwości zachowania się w sprawie zbrodni 10.04.2010 uczciwie.
"powinni jasno powiedzieć publicznie, że polska racja stanu wymaga wstrzymania się na razie z wyjaśnieniem tej sprawy, ale to nie znaczy, że zapominamy o niej. Zbieramy wszelkie dowody, które zostaną wykorzystane, jeśli sytuacja się zmieni."
Skoro tego nie mówią, to znaczy, że zadaniem PiS-u jest zakopanie prawdy o zbrodni. Zakopują prawdę rękoma ministra Macierewicza, ale za pełną zgodą Prezesa Kaczyńskiego. To najsmutniejsza misja jaką możemy sobie wyobrazić. Z niezwykle rozległymi skutkami politycznymi dla Polski.
"obecny rząd kontynuuje traktowanie Polaków jak ludzi niedojrzałych emocjonalnie"
Obecny rząd zachowuje się w sposób niedojrzały, ponieważ najwyraźniej nie ma innego wyjścia. Tak musi.
"blefy AM mogły być skierowane nie tyle do szerokiej publiczności, ile być elementem jakiejś gry z przeciwnikami."
AM nie prowadzi żadnej gry z przeciwnikami ponieważ, jest przez nich trzymany na krótkiej smyczy. Z jego zachowań wynika, że jego stopień swobody jest równy zeru.
"Smoleńsk na forum publicznym stał się elementem gry politycznej "
Niestety, na razie Smoleńsk nie jest przedmiotem żadnej gry politycznej. Smoleńsk to dzisiaj wyłącznie socjotechnika, która ma doprowadzić Polaków do całkowitego zobojętnienia. Do 100% braku zainteresowania. Takie zadanie otrzymał PiS i je każdego miesiąca wykonuje. Opozycja to wie, dlatego kpi sobie jawnie z PiS-u i z Macierewicza. Obawiam się, że kpiny z Macierewicza ze strony opozycji znacznie się nasilą. Macierewicz przyjmie kpiny z pełną pokorą ku zdumieniu własnych fanów. Honoru ten człowiek nie ma za grosz.
"... zmiany geopolityczne, które już się zaczynają, w nieprzewidziany teraz przez nas sposób doprowadzą do ujawnienia prawdy"
Jeżeli coś takiego się stanie, to w sposób nagły i zaskakujący. Popłynie w takiej chwili cała dotychczasowa polska klasa polityczna z Tuskiem, Macierewiczem i Jarosławem Kaczyńskim na czele. Staniemy jako Polacy przed bardzo trudnymi wyborami, w kraju pojawi się chaos. Warto się do tej chwili już dzisiaj przygotować.
To ostatnie stanowi główny powód dla którego Polacy tematu 10.04.2010 podskórnie się boją. Wolą wierzyć w Macierewicza albo o nim rozmawiać, wolą wierzyć w Tuska czy innego Petru, wolą każde złudzenie od tego co przed nami.
pozdrawiam
@TRZMIELKA
Wrócę do meritum, odpowiadając na Twoje uwagi. Tzw. "zespół parlamentarny", który przecież już w swojej obszernej nazwie sygnalizował, na czym się koncentruje, NIE powstaje np. w dn. 11-04-2010, ale kiedy? Dopiero po przegranych przez JK (na własne życzenie, nawiasem mówiąc) wyborach prezydenckich, a więc w lipcu 2010. Czemu tak późno, czemu dopiero wtedy, kiedy już od paru miesięcy wałkowana jest wersja wypadkowo-brzozowo-beczkowa? Ano z perspektywy czasu i doświadczeń, jakich nam ZP dostarczył zarówno jeśli chodzi o "badania", jak i "tropienie ruskiej agentury" (w szeregach blogerów nieidących ścieżką wytyczoną przez mistrza ceremonii) można rzec, iż do celów politycznych, niestety, a nie w celu wyjaśnienia okoliczności i przebiegu tragedii z 10-04. Główne bowiem wysiłki ZP zmierzają do 1) "analizy końcóweczki" i rekonstrukcji ostatnich minut, jeśli nie sekund "lotu samolotu", 2) wyparcia z przestrzeni publicznej hipotezy maskirowki - nie zaś do zrekonstruowania (od godzin porannych 10-04 i od Okęcia) losów osób biorących udział w prezydenckiej delegacji. Skąd taka metodologia? Badanie "losów samolotu" - nawet bez dostępu do szczątków - okazuje się niezwykle owocne i w ciągu kilku lat przynosi obfity plon w postaci wielu "raportów ZP", filmów katastrofologicznych oraz konferencji smoleńskich. Jak doskonale pamiętasz, G. Braun na jednej z nich (konferencji, oczywiście) zadaje w końcu banalne acz podstawowe pytanie: skąd badacze wiedzą, że szczątki na Siewiernym to autentyczne części "prezydenckiego tupolewa"? I odpowiedź pada taka, że takie założenie czynią badacze.
Czy nie jest to założenie na wyrost? Okazuje się, że nie. Nie tylko dla ZP, ale i licznych badaczy, mimo że (jak już pisałem w "CzsK") polska prokuratura wojskowa w kwietniu 2010 półgębkiem przyznawała, iż zwożone i przekazywane prokuratorom szczątki nie pochodzą z "prezydenckiego tupolewa" - co więcej, nawet doc. S. Amielin przyznawał, iż w Smoleńsku kwitnie handel szczątkami pochodzącymi z jakichś złomowisk. Gdyby tego było mało to przecież badacze związani z ZP musieli wiedzieć, że przy Siewiernym ulokowana jest fabryka samolotów (jak pisali autorzy "Zbrodni smoleńskiej" specjalizująca się w skrzydłach do tupolewów, nawiasem mówiąc), jak też to, że na tymże lotnisku złomuje się samoloty i je tnie.
Tak więc już choćby te względy (pomijam wiele innych "osobliwości" związanych z "katastrofą") nakazywałyby wstrzemięźliwość w uznawaniu szczątków z polanki samosiejek za autentyczne.
Ale, jak wiesz, tym ZP się nie przejął i - co najciekawsze - nie przejmują się chyba członkowie "komisji Berczyńskiego", którzy mają wymodelować miniaturowego tupolewa i poddawać eksperymentom. Wydawać by się wszak mogło, iż po tylu latach prac (ZP etc.) tylu ekspertów już wszystko zostało wymodelowane i obliczone - a tu nie. Wcale nie. Jeszcze raz trzeba modelowanie przeprowadzić i to najlepiej w laboratoriach NASA. Wańka-wstańka - bez względu na to, czy na XUBS złom jest autentyczny, czy nie.
Tak się można bawić przez dziesiątki lat. Tymczasem to nie zabawa. Zginęli ludzie, więc sprawa jest śmiertelnie poważna. Zginęli w niezwykle zagadkowych, do dziś niewyjaśnionych okolicznościach - więc sprawa jest wyjątkowej wagi. Tylko że na tym nie koniec, ponieważ rewersem tej tragicznej historii jest właśnie uporczywe, nieliczące się ani z krytyką, ani z generowanymi sprzecznościami - "badanie katastrofy w przestworzach". Te przestworza, jak wiesz, nie biorą się znikąd. Pojawiają się w narracji w momencie, w którym (po posiedzeniu ZP z udziałem montażysty Wiśniewskiego) okazuje się, iż "nie ma leja" na pobojowisku. Skoro nie ma leja, to oczywiste, że samolot musiał eksplodować "nad Smoleńskiem". Proste, nawet jeśli nie jest prawdziwe.
ZP więc nie powstaje 11-go kwietnia 2010 tylko dopiero w lipcu owego roku. Ktoś powie, al co z tego? No nic, właśnie. Reszty dostarcza nam już sama "śledcza" praca ZP. Kilka posiedzeń z kilkoma świadkami wybranymi wedle niejasnego klucza - i żadnych dalszych przesłuchań świadków. Żadnych publikacji istotnej dokumentacji. Żadnych analiz oficjalnej dokumentacji (takie drobiazgowe analizy przeprowadzają wprawdzie blogerzy, lecz ZP tego "nie zauważa"), jak choćby porównującej rozbieżności w wersjach "zapisów CVR". Mało tego, gdy ukazuje się CVR-4 z rewelacją tego typu:
pies z kulawą nogą (poza blogerami) się tym nie interesuje. Czyli co, nagle dla ZP nie jest ważne, że CZAS zdarzeń może być zupełnie odmienny od dotychczas głoszonego? No właśnie nie jest ważne.
Ale w końcu przychodzi czas "przełomu", dawna opozycja bierze władzę i wydaje się, że już nic tylko czekać nowego otwarcia, a tu nic podobnego. Nie zostaje nawet opublikowana (zgromadzona przecież w MON i MSWiA) dokumentacja dotycząca powstawania KBWLLP, na której to KBWLLP eksperci ZP wraz z samym przewodniczącym nie zostawiali suchej nitki. I co? Naraz nie ma rekonstrukcji prac tej dziwnej komisji powołującej się w swych opracowaniach na... jednego świadka sądzącego, iż doszło do wypadku awionetki? Nie jest istotne nawet to, że KBWLLP korzysta z materiałów Wiśniewskiego, a MAK w ogóle nie. Lecz i to nie wszystko. KBWLLP wszak do "raportu Millera" dołącza Załącznik 7, który zostaje utajniony, a ma dotyczyć "ofiar katastrofy" i do dziś nic o tym załączniku nie wiadomo. Czy przekazany został rodzinom? Co zawierał?
Z jednej strony więc katastrofologia (pod politycznym patronatem PiS przecież - ZP tego ani przez chwilę nie ukrywał), a z drugiej bardzo umiejętne omijanie (w tym dryfie) "raf koralowych" takich jak Okęcie, ale też takich jak instytucje typu KP, BBN - oraz takich miejsc jak zachodnia część Siewiernego, lotnisko Jużnyj, Katyń (tu przecież cała masa świadków do przesłuchania), Witebsk, Mińsk, Briańsk etc. Gdzie bowiem należy szukać? Na polance samosiejek - chociaż i tam też nie za bardzo, gdyż wystarczą "dane FMS-a i TAWS-a", których analiza pozwala zrekonstruować "wybuchy na pokładzie".
To wszystko (ogrom działań zwłaszcza propagandowych), wybacz, ale układa się w dość logiczną całość, która nie za bardzo pozwala podchodzić z nadzieją w stosunku do tych, którzy za tymi działaniami stoją. Na pewno zaś, tu się z Tobą zgodzę, w sposób nieprzewidziany może dojść do ujawnienia prawdy "choćby ziemskie moce sprzysięgły się, by ją ukryć", gdyż Pan historii (jak wiemy z historii) potrafi rozmaitym możnowładcom, zwłaszcza tym najbardziej nadętym, płatać wielkie figle i strącać tychże możnowładców z rozmaitych piedestałów - z hukiem i ostatecznie.
Serdecznie Cię pozdrawiam :)