Tak sobie pomyślałem - skoro sondaże kłamią może należy kłamać tym , którzy je przeprowadzają. Albo pójdą wtedy do rozum do głowy i poszukają wiarygodnych metod badawczych lub też zwyczajnie przestaną kłamać, albo będą musieli poszukać sobie innego zajęcia.
Spróbujcie od dziś, wszyscy jak jeden, na każde pytanie sondażowe "na kogo zagłosujesz w nadchodzących wyborach" odpowiedzieć jednoznacznie i bez wahania "na Bronisława Komorowskiego". Oprócz waloru wychowawczego wobec sondaże przeprowadzających , czy jak ostatnio się mówi : ustawiających, pożytek może być taki, że uśpi w odium samozadowolenia tegoż właśnie kandydata i jego sztab, nieustannie zapewniając o poparciu rzędu 80%.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)