Paweł Graś w końcu przeszedł do rzeczy i potwierdził diagnozę o wpływach organizacji przestępczych (OP) w rządzie PO.
Jeśli ktoś spodziewał się, że chodzi o dobro obywateli, dzieci, nasze zdrowie czy coś podobnego - w końcu dostał właściwą, rzeczową odpowiedź rzecznika rządu : (źródło) "Graś na sugestię, że przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w opinii prawników jest niekonstytucyjny, odparł: "zobaczymy, o niejednej ustawie już tak słyszeliśmy". - Uważamy, że to jest dobra ustawa, która eliminuje nam to zagrożenie co najmniej na kilkanaście miesięcy, a to jest czas - jak obliczamy - który jest nam potrzebny do tego, żeby panów od dopalaczy dodusić ekonomicznie i finansowo - zaznaczył."
Chodzi aby może nawet i niezgodnie z prawem ale wykończyć konkurencję OP. Ważne by raz na zawsze. Zatem powyższe wykończenie ekonomiczno-finansowe też nie jest tym o co chodzi. Bo handel dopalaczami można zacząć mając wielkie nic w kieszeni. Chodzi zasadniczo o prawne rozwiązanie "problemu".
Choćby i bezprawne.


Komentarze
Pokaż komentarze