Na początek trochę historii :
Graś sygnalizuje. Wpływ OP na PO cz.2.
Wszyscy zrzucimy się na dopalacze.
Zgodnie z elementarną oceną zaistniałej sytuacji mamy jej ciąg dalszy, z którego jasno wynika, że na dostatnią emeryturę Pana Bratki w wieku lat trzydziestu-paru za chwilę zrzucimy się wszyscy. W przedwyborczym okresie wspólna dla wszystkich nieudolnych poczynań rządu Słońca Peru jest gra na zwłokę. Raport Millera, kontrole NIK czy jak wspomniane niżej wnioski, na które próżno oczekiwać odpowiedzi GIS, to tylko wierzchołek góry lodowej. Najbardziej wkurzające jest to, że wszystko co jest tak łatwe do przewidzenia, sztaby ekspertów i analityków zatrudnianych za nasze pieniądze przez jaśnie nam panujących widzą zupełnie inaczej i w swych błędach idą w zaparte. Nie ponoszą przy tym żadnej odpowiedzialności poza polityczną. Mierni, bierni ale wierni. Odpowiedzialni jesteśmy my, którzy zapłacimy za WSZYSTKO. Co do grosza.
"Polska jednak przegrała walkę z dopalaczami?
Prawie 1400 sklepów z dopalaczami zamknięto niezgodnie z prawem. Ich właściciele mogą wygrać w sądzie odszkodowania od państwa – alarmuje "Gazeta Wyborcza".
W ubiegłym roku, po alarmach ze strony mediów, premier obiecał rozprawienie się z dopalaczami. Na podstawie decyzji Głównego Inspektora Sanitarnego zamknięto sklepy z podejrzanym asortymentem. 600 właścicieli odwołało się od tej decyzji.
Według prawników, GIS m.in. nie powinien wydawać jednej decyzji o zamknięciu wszystkich sklepów, tylko tyle decyzji, ile sklepów chciał zamknąć. Wnioski o ustosunkowanie się GIS pozostają bez odpowiedzi."


Komentarze
Pokaż komentarze