W zasadzie piszę to ku swej własnej pamięci. Oto dokonuje się rzecz wiekopomna dla wszystkich zwierząt w klatce - właśnie pogryzły się dwa psy.
szczególnie zabawne i typowe dla "psiej" tyrady są fragmenty jak ten :
"obecność Kotlińskiego w Sejmie jest kontynuacją smutnej tradycji dopuszczania do najwyższych stanowisk w państwie osób, które nie spełniając podstawowych standardów, nie są tych stanowisk godne"
koń by się uśmiał i pewnie już rechocze na takie dictum person podpisanych.
Jakoś nie przypominam sobie listów otwartych w sprawach "podawania nogi", "chorób goleni" czy innych tropikalnych przypadłości.
Po reakcji klubu widać, że Palikot nie jest jeszcze w stanie podjąć rękawicy rzuconej przez TeWałEn. Albo to tylko zasłona dymna przed kolejnymi "incydentami". Może wyczuł swój czas w swądzie dymu płonącego wozu transmisyjnego ?
Oby. Bo to zapowiada, że utoczą sobie czerwonej (i nie jest to pleonazm) krwi.


Komentarze
Pokaż komentarze