"- Wniosek o wotum nieufności dla rządu i wykorzystanie pana prof. Piotra Glińskiego jako parapremiera to farsa. Skoro PiS ma parapremiera, to za chwilę przedstawi pararząd, paraprezydenta i paramarszałka Sejmu. Mam wrażenie, że politycy partii Kaczyńskiego codziennie modlą się o jakąś katastrofę dla Polski, która dałaby im władzę - powiedziała w drugiej części rozmowy z Onetem Ewa Kopacz." ŹRÓDŁO
Jedna zajawka a ileż cennych myśli. Bowiem patrząc na Panią Kopacz i jej formację można odnieść wrażenia zupełnie przeciwne acz równie interesujące. PO ma posłów, PO ma senatorów. Ma premiera, marszałkinię Sejmu i sądy na telefon. Ma nawet prezydenta ! I co ? I po wielu , wielu latach naprawdę ciężkiej pracy , trudu i znoju jedyne co się formacji Pani Kopacz udało to... parapaństwo.
Druga sprawa to katastrofa. Pani Marszałek jest zapewne małej wiary i nie wierzy w sprawczą moc modlitw. Dlatego PO, której jest częścią, nigdy o katastrofę się nie modliło. Ono ją po prostu zaplanowało. Być może tylko zupełną indolencją i niedbalstwem, głupotą i zaniedbaniem, niemniej z zewnątrz może to wyglądać na całkiem zmyślny plan, czego dowodem są niegasnące teorie. A nawet najgorszy plan jest lepszy niż modlitwy. Prawda Pani Ewo ?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)