Przejdę do meritum. Proponuję aby zebrała się Rada Ministrów i ustaliła ile warto dac Niemcom łapówki aby przegrali z nami mecz inaugurujący naszą przygodę na Euro 2008. Korzyści z tej wygranej byłyby wręcz trudne do obliczenia. Na tyle wielkie, że równie dobrze mogliby się na to zrzucic i przedstawiciele mediów czy producenci czipsów a nawet sami kibice. Każdy z Polaków i każda z polskich firm odniosła by z tego korzyśc dlatego pytam czemu przekupujemy mecze w trzeciej lidze ku radości jakichś lokalnych kacyków czy działaczy a nie możemy zrobic czegoś co ma i sens i wymiar. Znamy się na tym jak mało kto więc gdzie tkwi problem ? Proponuję w imię interesu narodowego w trybie natychmiastowym wysłac do kilku Niemców "fryzjera" czy kogoś z jego najbliższych współpracowników z walizeczką eurosów i później już spokojnie wywiesic na balkonie flagę, z lodówki wyciagnąc coś chłodnego i zasiąśc przed telewizorem.
Niechże więc ktoś zadzwoni zaraz do Tuska !


Komentarze
Pokaż komentarze (1)