Rozumiem również, że spodziewa się on, że dzieci przyjmują wszelką argumentację i ze zrozumieniem się do niej odnoszą - hehehehehehe ! O ile mam w nosie, że moj synek dotknie gorącej płyty i się oparzy mimo ostrzeżeń, o tyle próba wejścia do rwącej rzeki aby się wykąpać skończy się najzwyczajniejszym laniem. Jeszcze raz podkreślę, że mimo iż dzieci mogą mieć IQ i ze 150 to brak im praktycznej wiedzy, mądrości aby tę bystrość właściwie spożytkować. Rzekłbym nawet, że im inteligentniejsze dziecko tym gorzej. Jego niczym nie skrępowana wyobraźnia działa i traktuje świat jak jedno wielkie laboratorium. A ja chcę aby moje dzieci w ogóle dożyły dwudziestki do tego mając obie ręce i nóżki i niepoznaczone bliznami.
Klaps Szanowny Panie jest sposobem na powstrzymanie dziecka przed czynieniem szeroko pojętego zła do czasu, aż będzie w stanie je dostrzec, zrozumieć lub przewidzieć. Do tego czasu strach przed klapsem MUSI wystarczyć. Oczywiscie jak widać z tego, w ogóle nie trzeba wymierzyć ani jednego klapsa, chodzi tylko o strach przed nim. Jednak natura dziecka jest taka, że lubi wszystko sprawdzić z konsekwencją rodziców na czele.
Ostatni raz i najkrócej : Klaps jest psychologiczną granicą wskazującą dziecku właściwą drogę tam gdzie jego pojmowanie świata mogłoby doprowadzić do nieszczęścia większego niż klaps sam w sobie.
Sam na siebie zresztą doniosę kiedy już ten zakaz wprowadzą ! Jak widzę te bezstresowo wychowane nastolatki okupujące półpiętro i chlejące piwo to mi sie na wymioty zbiera. Tak zdegenerowanego i pozbawionego autorytetów pokolenia jeszcze ten kraj nie nosił. Ale to już temat na odrębną dyskusję.


Komentarze
Pokaż komentarze (44)