Nie kto inny jak Pan pokazał, że żeby coś osiągnąć, trzeba o to walczyć. Ba ! Należy robić to mając za nic prawo i wyroki sądów. Czy gdyby trzymał się Pan zakazu zgromadzania się, zakazu tworzenia związków doszedłby Pan do tego miejsca gdzie jest Pan dziś ? Oni mieli pałki i czołgi. Mieli sądy i rządy.
Czy nie wydaje się Panu, że dzisiaj również aby coś osiągnąć trzeba zakwestionować istniejący stan rzeczy ? Nawet wbrew wyrokom sądów i temu co mówi władza czy autorytety. Dlaczego odmawia Pan nam prawa do tego czego stał się Pan symbolem ? Dlatego, że chodzi o Pana osobę ? Czyli zasady są dobre dopóki są po mojej stronie ?
Czy gdyby gen. Jaruzelski przyszedł i kazał Panu przeprosić za udział w drukowaniu bibuły, kolportażu – czynom niezgodnym z obowiązującym wtedy prawem – przeprosiłby Pan ? Jeśli nie, dlaczego spodziewa się Pan, że Pańskie słowa skierowane do Prezydenta Kaczyńskiego spotkają się z odzewem ?
Proszę skończmy dla dobra ogółu z trwonieniem słów, epatowaniem wyrokami. Nie kto inny jak Pan powinien w tej kwestii dać przykład bo jak mówią pewne słowa : prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Pana protesty tym samym stają się orężem Pana przeciwników. I niechże oskarżenie jeśli jest, ujrzy światło dzienne a nie mamy korowody obrońców gdy nie ma jeszcze sprawy. To jej na pewno nie służy. Nie służy nam wszystkim. Jeśli podkreślał Pan, że w imię interesów naszego kraju będzie Pan wzmacniał „lewą nogę” - ludzi, z którymi Pan walczył - dlaczego usiłuje Pan dziś spolaryzować Polaków wokół tej sprawy ? Zantagonizować ludzi skupionych wokół dwóch mężów stanu ? I to, kiedy sprawy, jak podkreślę po raz kolejny, jeszcze nie ma.
Z poważaniem,
Allchemik against the machine


Komentarze
Pokaż komentarze (10)