Darłowo, początek XXI wieku, wolna, demokratyczna Polska. A bu... ,przepraszam – bałagan jak to drzewiej bywało.
Jak co roku szczyt remontów tego urokliwego miasteczka przypada na sezon urlopowy – czas, w którym to miasto z cichej osady staje się tętniącym życiem kurortem. Widać burmistrz był na szkoleniu w jakimś Koszalinie czy Słupsku gdzie takie posunięcia są rzeczywiście trafione. Szkoda, że łopatologiczne potraktowanie tematu corocznie odbija się czkawką kuracjuszom.
Jak co roku też zorganizowano tam Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych. I jak to z roku na rok, zarówno zwiedzających i „wystawców” przybyło. Próba wydostania się z Darłówka w sobotnie przedpołudnie oznaczała jazdę lewym pasem i zjeżdżanie na chodnik jeśli coś nadjeżdżało z przeciwka. Zadzwoniłem przeto na alarmowy numer 112, oczyma wyobraźni widząc mniej wrażych kierowców czekających grzecznie w rządku, w skwarze, z małymi dziećmi obadulonymi w obowiązkowe foteliki. Przedstawiłem się grzecznie i zapytałem czy coś można by zrobić, pokierować może ruchem, aby te korki rozładować. Pan z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że przecież jest zlot i jak się skończy to się wyjedzie ! Biorąc pod uwagę, że koniec zlotu zaplanowano na południe dnia następnego, zapytałem z kim mam przyjemność, żeby te mądrości przypisać komuś konkretnemu a nie od razu, że cała milicja zła. Pan odburknął jednak tylko szybko, że to Sekcja Ruchu Drogowego Komendy w... , i zaraz pospiesznie odłożył słuchawkę.
Szlag mnie trafia, że w kraju, gdzie obywatela zmusiło się do rzeczy kuriozalnych cała góra pozostała niewzruszona. W Darłowie milicja dalej walczy z tymi samymi problemami nic nie robiąc, a tylko czekając aż same się rozwiążą, a włodarze robią jak to im tam już wygodnie nie oglądając się na mieszkańców, których nb. łoją podatkami. Wszyscy robią to samo od zawsze, bo praktyka pokazała, że woda im się w **** nie naleje. Dlaczego więc cokolwiek zmieniać ? Narobi się przy tym człowiek, namyśli...
Jednak szczytową atrakcją okolicy jest helikopter zrywający z łóżek i o pierwszej w nocy. Idzie fama, że to helikopter ratowniczy i oni muszą wylatać bo inaczej przytną im limity. Nie wiem czy go dodatkowo wynajmują i stąd te nocne eskapady ledwie nad czubkami drzew bo po prostu wylatać swoje można i za dnia i nad morzem. Widać , że chodzi o jakieś dodatkowe źródełko finansowania.
Biorąc pod uwagę ceny, siłę złotego, standard pogody i w/w atrakcje jakie czyhają na turystów w naszym kraju, to mój ostatni rok nad Bałtykiem. Au revoir w Chorwacji ! Czy gdzie nas tam jeszcze chcą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)