Myślałem, że nigdy z moich ust nie padną takie słowa ale dzisiaj paść musiały. W imieniu mojego dziecka, któremu ministerialne ciołki chciały odebrać rok dzieciństwa. Jeszcze raz dziękuję bo istnieje nadzieja, że nie będę musiał łamać prawa.
Myśleniem życzeniowym, Szanowna Pani Hall, niedostrzeganiem problemów (chowaniem głowy w piach) niczego się nie załatwi nawet jak się użyje górnolotnych frazesów.
Ustawą tą PO pięknie wpisuje się w nurt lewackich zagrywek. Ostatnio piętnowałem zadziwiające nominacje, dziś chęć zawłaszczenia dla indoktrynacji jeszcze mniejszych obywateli.


Komentarze
Pokaż komentarze