Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
73 obserwujących
484 notki
1191k odsłon
1297 odsłon

Dawid i Goliat, czyli jeden poszedł na dno

Zdjęcie dzielnego statku jeszcze pod banderą Bahamów. Zdjęcie: Wikipedia
Zdjęcie dzielnego statku jeszcze pod banderą Bahamów. Zdjęcie: Wikipedia
Wykop Skomentuj34

Pamiętacie taki dowcip z czasów komuny?

Agencja TASS w porannych wiadomościach: Dziś o godzinie 9:05, orzący pokojowo pole przy granicy z Chinami traktor, należący do pobliskiego komsomołu, został podstępnie ostrzelany z broni maszynowej przez stronę chińską. Traktor odpowiedział ogniem ciężkiej artylerii pokładowej i po odpaleniu rakiet balistycznych zadając ciężkie straty chińskim napastnikom, odleciał nieuszkodzony do bazy.

Tyle agencja TASS z dowcipu.

Ale na Karaibach rzeczywistość przerosła ten dowcip za sprawą portugalskiego statku wycieczkowego.

Wenezuelska marynarka wojenna próbowała 30 marca 2020 roku, zmusić pływający pod banderą portugalską dawny niemiecki wycieczkowiec "Hanseatic", a obecnie RCGS „Resolute” do zmiany kursu, otwierając ogień i próbując staranować jednostkę. Był to poważny błąd, bo okręt wenezuelski natychmiast po zderzeniu poszedł na dno, a zbudowana w fińskiej stoczni jednostka, zaliczyła jedynie kilka zadrapań na burcie. Na pokładzie wycieczkowca nie było pasażerów, a jedynie 32 członków załogi.

Wenezuelski nieszczęśnik to jednostka patrolowa klasy „Guaicamacuto”, o długości pokładu 79 metrów i wyporności 1720 ton.


image

Dyktator Wenezueli Maduro, wpadł w szał po tym wydarzeniu i z właściwą sobie pobudliwością wykrzykiwał coś o pirackich i terrorystycznych wyczynach portugalskiej jednostki.

Co takiego się stało, że okręt został zatopiony przez wycieczkowiec?

Miał po prostu pecha, bo natrafił na jednostkę niebagatelną, bo sklasyfikowaną, jako klasa E4 dzielności morskiej! E4 oznacza dopuszczenie do żeglugi w ciężkich warunkach lodowych.

Wycieczkowiec ten posiada też na swoim koncie nietypowy rekord, bo udało mu się podczas rejsu zbliżyć na odległość jedynie 480 kilometrów do bieguna północnego. Ma też za sobą wiele rejsów w warunkach wód antarktycznych. Dawniej pływał pod banderą Bahamów i nazywał się „Hanseatic“ należąc do słynnego armatora Hapag-Lloyd Kreuzfahrten GmbH.

Jak widać do swojej historii dzielny statek dopisał jeszcze jeden wyczyn – zatopienie całkiem sporego okrętu. Historia zabawna, niczym z biblijnych przypowieści.


Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka