Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
73 obserwujących
474 notki
1155k odsłon
1796 odsłon

Zasady bezpieczeństwa i pierwszej pomocy porażonym piorunem

Wykop Skomentuj49

Czasem reanimacja poszkodowanych uderzeniem pioruna trwa ponad 2 godziny! To zadanie jest trudne dla jednej osoby i należy się szybko zmieniać, szczególnie przy masażu serca. Rytmiczne silne uciski, są decydujące o powodzeniu reanimacji w większym stopniu niż prawidłowo wykonany oddech! Przywrócenie krążenia poszkodowanemu jest najważniejszym zadaniem ratownika. 100 – 120 ucisków na minutę, to tempo masażu serca!

Podczas reanimacji porażonych prądem, która zawsze może być długa, lepiej stosować masaż serca 30 uciśnięć – dwa oddechy – 30 uciśnięć – dwa oddechy i tak na przemian do przywrócenia akcji serca. Tempo też ok. 100 -120 na minutę!

To dość szybko, bo w tempie moderato i nawet silne osoby szybko się męczą! Z tego powodu należy, jeśli to tylko możliwe, wezwać innych do pomocy. Aby utrzymać tempo reanimacji, niektórzy zalecają nucenie sobie znanej sobie piosenki. Na kursach niemieckich ratownicy zalecają piosenkę grupy „Bee Gees” „Standing Alive”.


Uciśnięcia mostku muszą być silne. Specjaliści od reanimacji często mówią, że dobra reanimacja to połamane żebra. Uciski wykonujemy dłońmi skrzyżowanymi jedna nad drugą. Dzieci reanimujemy bardziej delikatnie – niektórzy zalecają jedną ręką. Układ rąk jak na dołączonej ilustracji z poradnika Jennego.

image

Głowa poszkodowanego musi pozostawać odchylona do tyłu, aby udrożnić górne drogi oddechowe. Usta rozchylone i zaciśnięte skrzydełka nosa podczas wdmuchiwania powietrza! Uważnie obserwujemy unoszącą się klatkę piersiową reanimowanego i jej opadanie po wykonaniu wdechu (wdmuchiwaniu). Po opadnięciu klatki piersiowej wykonujemy kolejne wdmuchiwanie.

image

Obrażenia twarzy sprawiają kłopot wielu udzielającym pomocy. Jeśli nie posiadamy ustnika reanimacyjnego, to można wykorzystać zwykły worek foliowy, kawałek folii NRC, w którym wykonujemy rozcięcie o szerokości ust. Nałożona na twarz poszkodowanego folia pozwala na odizolowanie naszych ust od krwi i płynów osoby poszkodowanej. Folia nie może zakrywać nosa.

Jeśli stan twarzy uniemożliwia nam podjęcie sztucznego oddychania w wyniku rozległych obrażeń, to warto i tak wykonywać szybki masaż serca, bez oddechu i przerw - tu 120/min to tempo obowiązkowe! Zawsze w tym czasie istnieje szansa, że na miejsce dotrze ratownik, który zaintubuje taką osobę, a także, że przywrócimy w ten sposób nawet bez intubowania i sztucznego oddechu funkcje życiowe. Zasada, że nie poddajemy się nigdy, walcząc o życie drugiego człowieka, da nam też poczucie, że spróbowaliśmy wszystkiego, co mogliśmy zrobić w razie niepowodzenia. Oczywiście reanimacja bez możliwości wykonania oddechu nie ma sensu przez bardzo długi czas, bo po pewnym czasie zaczyna się śmierć mózgu w wyniku hipoksji. Ale często w górach jest zimno, więc nie należy rezygnować zbyt szybko! Jeśli wiemy, że wezwana pomoc jest w drodze, to prowadzimy reanimację do przybycia ratowników lub utraty sił!!!

Podzielenie się czynnościami reanimacyjnymi jest najskuteczniejszym sposobem na powodzenie akcji. Jeden ratownik masuje serce, drugi wykonuje oddychanie. Podczas wspomagania oddechu ratownik musi pamiętać o jak najszybszym wypuszczeniu powietrza z płuc. W górach, ze względu na wysokość i naszą aktywność fizyczną szybko spada zawartość tlenu w wydychanym powietrzu. Uznaje się, że ta wartość graniczna dla powodzenie wentylowania poszkodowanego wynosi ok. 16%. Czyli do wysokości 4000 metrów mamy szanse skutecznie stosować oddychanie usta-usta. Tak, więc w Tatrach mamy dobre warunki do prowadzenia reanimacji podobnie jak na większości obszaru Alp.

Najlepiej mieć przy sobie zawsze w górach rękawiczki chirurgiczne i ustnik albo folię do prowadzenia sztucznego oddychania. Można ją kupić To są gramy dodatkowego wyposażenia, które mogą uratować życie innym ludziom! Zestaw waży zaledwie 24 gramy! Więc się nie zastanawiajcie i miejcie go zawsze przy sobie.

Ja parę rękawiczek noszę przy sobie nawet każdego dnia, zwinięte są w pojemniku plastikowym po jajkach niespodziankach – pasują idealnie – w moim plecaczku miejskim. Zalecam to wszystkim, zawsze możemy komuś pomóc.





Reguła pięciu pytań.

Dzwoniąc po numer ratunkowy 112 lub lokalnych służb ratunkowych powinniście składać zawiadomienie w następującej kolejności. Nie musicie jej zapamiętywać, wystarczy czekać na pytania zadawane przez dyżurnego ratownika, ale kto ma opanowane nerwy nie sobie zapamięta.

1 – Gdzie wydarzył się wypadek?

2 – Co się wydarzyło?

3 – Ile osób jest poszkodowanych?

4 – Jakie rodzaje obrażeń wystąpiły u poszkodowanych?

5 – Czekamy na pytania przyjmującego zgłoszenie.

Dodatkowe pytania zadawane to: czy poszkodowani są przytomni? Ile osób jest nieposzkodowanych?

Wyruszając za granicę warto przypomnieć sobie w języku angielskim przynajmniej 4 pierwsze punkty i nauczyć się na nie odpowiadać!!!

Wykop Skomentuj49
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości