Rocznica przypada w niedziele.
Mozna bylo spedzic poslow Bundestagu w niedziele, kazac im godzinami siedziec, sluchac muzyki i deklamacji, i przypominania historii. Zeby wiedzieli za co biora diety.
Niestety impreza odbyla sie dzisiaj. Marszalek Bundestagu, Norbert Lammert, znany ironista, zaprosil na dzisiejsze posiedzenia artyste Wolfa Biermanna, wypedzonego z NRD w roku 1976.. Biermann nie chcial mowic, wiec zaspiewal.

(www,ard,de)
Biermann powiedzial tez cos krotko o Lewicy. ze jest ona "der elende Rest dessen, was zum Glück überwunden wurde".
Przemawiajacy pozniej m.in. Gregor Gysi udawal, ze nie slyszal, i nie skomentowal.
Jako, ze w Polsce przypada tez akurat 25. rocznica obalenia tzw. komuny, to marszalek Niesiolowski pewnie zaprosil jakiegos polskiego artyste wypedzonego w roku 1976 po wydarzeniach w Ursusie i Radomiu. Artysta w rodzaju sp. Kaczmarskiego zaspiewal i powiedzial, ze "siedzi tu SLD, nedzna resztka tego, co na szczescie udalo sie pokonac". Po czym na mownice wchodzi pan Leszek Miller i mowi, ze jest juz czas, zeby na Podkarpaciu po 25 latach wolnosci byly te same place i warunki zycia, co i w Warszawie
(851) 353 353


Komentarze
Pokaż komentarze (24)