Zaprzysiezenie prezydenta Dudy bylo bardzo przyjemne. Teraz msza swieta, szpalery, wiwaty.
Jacek Kurski wyliczyl, ze za prezydenta Dudy bedzie dla wszystkich obywateli 3,14 raza wiecej dobrobytu. Oby.
W kancelarii prezydenta loty do Katynia via Smolensk bedzie znowu organizowal Maciej Lopinski. Bez Sasina.
Media zajmuja sie 19-letnia prezydentówna. Jakos polscy prezydenci glownie corki maja.
O tesciowej Slazaczce niestety ni slowa.
Ale najwazniejsze tego dnia jest cos innego.
Albo GW klamie, albo Jan Pawel II wprowadzil w 1983 rozwody koscielne. Swiadomie czy nieswiadomie. Wystarczy 30-50 tysiecy zlotych i pieciu ksiezy stwierdzi w rozprawie sadowej "w imię Trójcy Przenajświętszej", ze slubu i malzenstwa nie bylo. Wezla malzenskiego nie da sie uniewaznic i nie da sie rozwiazac, ale nozna go "po wezwaniu Imienia Bożego" wymazac z akt. Z tytułu "niezdolności z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie pozwanej/pozwanego". Czy malzenstwo bylo udane, czy tez nie, to nie gra najmniejszej roli. Tuzin udanych dzieci tez nie gra zadnej roli.
Kosciol zwraca w taklim przypadku "co laska" uisczone z okazji slubu.
Mala przykrosc dla dzieci z takiego zwiazku - sa bekartami.
Jestem nieprzyjemnie zaskoczony.
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,146229,18405010,kosciol-tego-malzenstwa-nie-bylo.html
Jestem zaskoczony jak facet z PO z tego monologu:
(492) 453 000




Komentarze
Pokaż komentarze (35)