Zachód wychodzi z wieku dominacji nad światem zdając sobie doskonale sprawę, że jego światowa dominacja wkrótce osłabnie. Ale czy trzeba nad tym ubolewać, opłakiwać nadaremnie dawne ryciny geograficzne i żałować odległą epokę kiedy Francja, Anglia i Niemcy otwierały swe koncesje w Chinach?

Dzisiaj obrót o 360°, to Chiny na całym świecie tym razem otwierają swe "koncesje".
Taki to świat, w którym się obracamy. Zachód ma rany, a Chiny mają szczęście...
I co robic? Jak mawiał Lenin. Zajmować zdecydowane stanowisko w naszym życiu, życ intensywnie, bez agresji, bez zawiści, wyraźnie i zrozumiale mówic "tak" i "nie". I mieć przede wszystkim zaufanie do Chińczykow, do ich (wielo) wiekowej mądrości, do ich szerokiej kultury, ich rożnorodności narodowej i ich godności.
Wszak ten naród nie jest mniej fascynujacy niż my.
HASŁA NA 2011 ROK:
* pomnażać wiezi,
* udoskonalać wiedzę o naszej planecie, która do tej pory była zaniedbana,
* patrzeć w przyszłość wspólnie z chińskim narodem.
Chiny postępują, więc wspólnie przy ich boku idźmy wspólną drogą ku przyszłości bez strachu, w zaufaniu i z ogólnoludzkim smakiem, bez krytyki i majestatycznie. Skończmy z nieuzasadnioną krytyką doceniając godziwą wartosc tego państwa i jego narodu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)