Nigdy się nie spotkaliśmy, byliśmy tylko wirtualnymi znajomymi, jego filmy urzekły mnie od pierwszego wejrzenia.
Sang Hu urodził się w 1916 roku w Shanghaju w rodzinie pochodzącej z Ningbo z prowincji Zhejiang, był jednym z najbardziej utalentowanych i orginalnych reżyserów chińskich, w młodości pracował w Banku Chińskim przy Bundzie jako stażysta. Dla większości ludzi praca w banku była synekurą, ale on miał inne ambicje chciał zostać dziennikarzem... zapisał się na Uniwerytet HU JIANG, miał tutaj okazję spotkać kilku renomowanych dziennikarzy takich jak Huang Yuanyong, Shao Piaoping, Gen Gongzhen, Zhou Taofu... Zafascynowany stylem ich pracy i emanującym patriotyzmem ich postaci, przypatrywał się z zaciekawieniem tym niezwykłym osobowościom. Potem te cenne obserwacje i refleksje posłużą mu za wzorce do konstrukcji jego filmowych bohaterów,
W tamtych czasach prasa w Shanghaju była nadzwyczaj dynamiczna, Sang Hu rozpoczyna właśnie pisać artykuły, reportaże, aktualności, własne recenzje, spisuje wywiady, jego publikacje ukazują się w ówczesnych czasopismach. Akumulacja materiałów źródłowych o życiu i zwyczajach epoki zaowocują później w jego filmografii. Jeden z jego przyjaciół powiedział: " Dziennikarstwo straciło kronikarza, ale kino zyskało wybitnego reżysera"
Poza godzinami swej pracy Sang Hu uwielbiał chodzić do kina i uczestniczyć w spektaklach Opery Pekińskiej, w małym notesiku konotować swe spostrzeżenia aby później dzielić się nimi ze swymi czytelnikami. Z tego okresu datuje się jego znajomość z twórcą wielu oper ZHU SHILIN i nakręcenie jego pierwszego filmu "Niech żyje profesor" [1944 rok]. Od lat czterdziestych współpracuje aktywnie z grupą filmową WEN HUA realizując filmy w/g własnych scenariuszy, z tego okresu pochodzą "Ciało", "Noc poślubna"," Późne popołudniowe spotkanie"...[*]
Ciągle pragnący osiągnąć jak najwięcej satysfakcji wyjeżdza do Moskwy na staż familiaryzacji się z filmem kolorowym, dzięki temu doświadczeniu realizuje swój pierwszy film w kolorze będący adaptacją słynnej sztuki operowej, daje mu wymowny tytuł "Wieczna miłość". [*] W 1959 roku uznany jest przez akademię filmową za najbardziej popularnego realizatora filmowego. Wraz z Rewolucją Kulturalną jego kariera brutalnie się zatrzymuje, trzeba poczekać na 1972 rok, wówczas kręci balet rewolucyjny "Dziewczyna o białych włosach" [*], następnie tworzy na zmianę komedie i tragedie, wierny swej drodze obserwatorskiej społeczeństwa. Jego ostatni film to "Życie Cai Yuanpei" [*] opowiadający o życiu tej wielkiej postaci inteligencji chińskiej z początku XX wieku.
W całej swej karierze Sang Hu nakręcił ponad 30 filmów, po 1949 roku zainaugurował trzy nowe techniki w nowych ludowych Chinach
* pierwszą operę w kolorze "Liang Shanbao i Zhu Yingtai",
* pierwszy fikcyjny film w kolorze "Ofiara w Nowy Rok",
* pierwszy film w kolorowym reliefie stereoskopowym "Przygody Czarnoksięnika" [*]
Sang Hu należy do drugiego pokolenia filmowców chińskich (w sumie jest pięć pokoleń). W 2001 roku z okazji 100-lecia światowego kina w Ningbo odbyła się projekcja, podczas której Archiwum filmu Chińskiego udostępniło odrestaurowaną i znumeryzowaną wersję "Liang Shanbao i Zhu Yingtai". Można powiedzieć, że po raz czwarty jego nazwisko wchodzi na listę nowych technik kina chińskiego.
Sang Hu czuł się dobrze w każdym rodzaju kina, w fikcji, w operze filmowej, w komediach muzycznych, w filmach rysunkowych, w reportażach, zarówno w Chinach jak i za granicą należy do rzadkości by znaleźć filmowca tak eklektycznego jak on, był artystą przynoszącym zaszczyt swej profesji, całe swe życie poświęcając filmowi chińskiemu, pozostawił dzieło, które wpisało sie na zawsze w karty chińskiej historii.
Filmowiec pracuje za kulisami, rzadko korzysta z okazji gry przed widzem, on był dyskretny chroniąc od występów publicznych mawiał: "tworzę filmy aby pogłębić zaufanie widza do przyszłości, chcę usunąć konflikty międzyludzkie, umocnić pojednanie i zmniejszyć złośliwość ludzką, abyśmy mieli lepsze jutro". Sang Hu zmarł w Shanghaju we wrześniu 2004 roku.
Myślę, że po tak pięknej myśli Drogi Czytelnik spojrzy optymistycznie w dzisiejszy świat, wizja pełna zaufania i szacunku jest wszechobecną w twórczości Sang Hu, pseudonim, który sobie sam nadał znaczy drzewo morwowe, sam sobie go wybrał z poematu poety JIANG SHIQUAN z dynastii Qing. Poeta opisuje matkę mówiącą swemu synowi: "urodziłam cię nie po to abyś był sławny, ale po to byś poświęcił się nauce". W/g tradycji chińskiej gdy na świat przychodzi syn wyrabia się łuk z drzewa morwowego, z którego strzela się 4 strzały ze skręconego przymiotna, mawiając by ambicja syna poleciała w wszechświat przynosząc mu siły do nauki.
Podczas VI Festiwalu Filmu Chińskego w Paryżu syn realizatora LI YI ZHONG zaszczycił mnie swą obecnością na inauguracji cyklu filmów o swym ojcu. Podczas tego spotkania te cenne wiadomości spisał i dla Was odtworzył Zhongguo.
[*] tłumaczenie 
Notka ta jest dla Ciebie D., w dowód szacunku dla Twej wiedzy o światowej kinematografii i dla chińskiej pasji, którą wspólnie dzielimy


Komentarze
Pokaż komentarze (2)