204 obserwujących
951 notek
2032k odsłony
  4897   0

JEST NADZIEJA ...

 

 
Problem technologii jądrowej [ w tym – elektrowni atomowych ] został już dostrzeżony przez UE. Wypowiedzi przedstawicieli europejskiej komisji ds. energetyki jądrowej są optymistyczne.
Proponuje się mianowicie rozważyć kwestię, czy należy rozwijać ten kierunek energetyki ,czy przeciwnie – zamknąć go na zawsze.
 
Doświadczenia Czarnobyla i Fukushimy są jednoznaczne: jest to najbardziej kosztowna energia i najbardziej niebezpieczna dla ekumeny ludzkiej.
Wprowadza do środowiska naturalnego ziemskiego nieodwracalne zmiany, i prawdopodobnie technologia jądrowa destabilizuje strukturę warstwy przyrody najgłębszą o wymiarach 10^(-15) m, która stanowi podłoże i fundament dla warstw wyżej położonych [atomowej i molekularnej].
 
Fukushima jest testem powyższego ,a Czarnobyl nie był ,gdyż zrobiono z ruiny reaktora natychmiast sarkofag z piasku, betonu i ołowiu, a od spodu odcięto go od gruntu płytą betonową.
 
Fukushima natomiast jest otwartym “ropniem” w środowisku naturalnym, rośnie jego groźny bo niebezpieczny dla organizmów żywych wpływ na atmosferę, glebę i wody. Można ją uznać za nie zaplanowany test badawczy następującej hipotezy:
 
Masowe, nie kontrolowane i potęgujące się procesy rozpadów i przemian jądrowych, lokalne tak jak Fukushima [lub nie monitorowany i nie zabezpieczany od nowa Czarnobyl],mogą w sensie holistycznym ,wpływać na rozliczne, dziejące się na całym globie kontrolowane procesy jądrowe w reaktorach sprawnych [naziemnych i napędowych w jednostkach morskich],destabilizując je przez statystyczne fluktuacje wartości parametrów.
 
Zjawisko dziwnych i niezrozumiałych zmian parametrów procesów jądrowych w funkcjonujących i sprawnych reaktorach, zarejestrowano i podano do publicznej wiadomości w :Czechach, Japonii, Bułgarii, Szwajcarii, Kanadzie i Rosji[ reaktor lodołamacza na oceanie Lodowatym].
 
Albo są to testy, albo globalna sieć relacji w przestrzeni oddziaływań jądrowych, ujawnia swoje nieznane dotychczas własności.
Skłaniam się do tej drugiej hipotezy.
 
Dlatego nowe, rozważne i analityczne stanowisko UE wobec energetyki jądrowej, należy uznać za wydarzenie godne pochwały i wzbudzające nadzieje na bliski koniec jazdy na tygrysie z jednoczesnym szarpaniem go za ogon...
 
Prąd elektryczny z elektrowni atomowej, to nachalna maskownica zasłaniająca okrutną prawdę: nie ma istotowej różnicy pomiędzy reaktorem jądrowym, a bronią jądrową.
 
Od 11 marca br. prowadzę szczegółową kronikę[post o tytule: ”Fizycy i 8,9 “] ,dzień po dniu ,wydarzeń w Fukushimie ,na podstawie portali newsów światowych: nhkworld.or.jp. , cnn-news.com,bbc.com
Uważny czytelnik tej kroniki z łatwością dostrzeże, jak zakłamaną informacyjno-medialnie jest dziedzina technologii jądrowej. Ukrywa się wypadki, awarie, stale podnosi się limity i graniczne normy dopuszczalnych dawek promieniowania, a w przypadku katastrofy w skali 7-mio stopniowej ,gdy poziom osiągnie wartości 5-6-7 ,bagatelizuje się lub ukrywa liczne przypadki zachorowań osób zatrudnionych w kompleksie atomowym, który uległ katastrofie .
 
Na przykład TEPCO, przez blisko miesiąc oświadczał oficjalnie że rdzenie reaktorów są nie naruszone reaktory nie mają pęknięć obudowy , publikował mętne i wieloznaczne oświadczenia, chociaż z drugiej strony potwierdzał wyciek radioaktywny.
 
Dopiero oświadczenie specjalnej komisji amerykańskiej przyniosło procentowe wskaźniki stopienia częściowego rdzeni[ 80 %,60%,40%].W okresie tragedii w Fukushimie, u nas w kraju natomiast odbywa się prawdziwy festiwal cynicznego kłamstwa na temat skutków katastrofy czarnobylskiej.
W tym festiwalu bryluje jakiś profesor [ lub docent ] ze Świerka, który w reportażu telewizyjnym odważył się napluć na rodziny ofiar śmiertelnych katastrofy atomowej w Czarnobylu mówiąc, że nikt nie zachorował ,ani nie umarł od promieniowania jądrowego, a jeśli już - to od histerii, autosugestii i paniki zapadano tu i ówdzie na nowotwory.
 
Powyższe – w zestawieniu z wypowiedziami wybitnych fizyków Zachodu- dowodzi wysokiego stopnia degrengolady moralnej niektórych polskich fizyków, lub inżynierów technologii jądrowej.
 
Proszę przeczytać publiczną wypowiedź światowej sławy fizyka amerykańskiego[z pochodzenia Japończyka] Michio Kaku [ której fragment poniże ] , by zobaczyć jak poważna róznica jest w odpowiedzialności moralnej dwóch różnych światów naukowychj:
 
“Tokyo Electric trwa w stanie negacji próbując pomniejszać pełny wymiar tej nuklearnej katastrofy. Jednakże dysponujemy formułą matematyczną, dzięki której możemy ustalić faktyczny poziom zdarzenia. Do tej pory wyemitowanych zostało około 50000 bilionów bekereli promieniowania.
Proszę sobie policzyć. Plasuje to katastrofę w samym środku poziomu 7. Oczywiście, na chwilę obecną mniej niż w przypadku Czarnobyla.
Jednakże promieniowanie nadal wydostaje się z reaktorów. Sytuacja wcale nie jest ustabilizowana. Mamy więc do czynienia z tykającą bombą zegarową. Wygląda na stabilną, ale najmniejsze zaburzenie – wstrząs wtórny, pękniecie rury, ewakuacja ekipy – może zainicjować pełne stopienie trzech reaktorów – co wykroczyłoby daleko poza to, czego byliśmy świadkami w Czarnobylu.
Kiedy rzecznicy zakładu mówią, że sytuacja jest stabilna, to pozostaje taką wyłącznie w tym znaczeniu, że wisimy nad przepaścią – uczepieni stromego klifu paznokciami. W miarę upływu czasu każdy paznokieć zaczyna pękać.
TEPCO przypomina małego holenderskiego chłopczyka – budowniczego tamy. Nagle pojawiają się w niej pęknięcia. Wkłada palec tu i tam. Pojawiają się nowe przecieki i zaczyna brakować palców.
Radzę, aby zostali całkowicie pozbawieni funkcji kierowniczej i pełnili rolę konsultantów. Dowodzenie powinien przejąć międzynarodowy zespół najlepszych fizyków i inżynierów”.
 
Lubię to! Skomentuj221 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie