Wraz z NATO armia europejska stanowiłaby podwójny parasol. I tego, jeśli czegoś, może obawiać się Putin i jego następcy.
Na Salonie24 pojawił się artykuł od Redakcji autorstwa niejakiego Piotra Woźniaka pt. "Polska przeciwko armii europejskiej. To zagrozi NATO", o tym jakoby to Polska była przeciwko stworzeniu armii europejskiej, czy czegoś w tym rodzaju, która to miałaby w dodatku być osłabieniem dla NATO.
Czytamy tam:
Jednak z perspektywy Polski i innych państw szczególnie zagrożonych imperialistycznymi ambicjami putinowskiej Rosji, mówienie o europejskiej armii to gra na osłabienie NATO, jedynego realnego parasola bezpieczeństwa.
https://www.salon24.pl/newsroom/1486697,polska-przeciw-armii-europejskiej-to-zagrozi-nato
Po pierwsze: dlaczego Redakcja Salonu24 w osobie Piotra Woźniaka wypowiada się tak kategorycznie w imieniu Polski i polskiego rządu? Uchwalono jakąś ustawę przeciwną temu pomysłowi? A może wpisano to do Konstytucji? Armia europejska osłabi NATO? Naprawdę? Gdzie to jest napisane? W Biblii? To jakieś nowe przykazanie? NATO realnym parasolem bezpieczeństwa? A kiedy to NATO stanęło w naszej obronie? Armia NATO też de facto nie istnieje. Istnieją tylko armie członkowskie, ale NATO nie ma władzy nad tym czy poszczególni członkowie NATO użyją tych armii np. w obronie Polski w razie ataku Rosji. Wszystko zależy ostatecznie od postawy poszczegółnych krajów. NATO już skapitulowało wobec Putina. a Trump handluje ukraińskimi ziemiami. To ma być ten parasol? Oddamy Putinowi ukraińskie ziemie z obawy przed jego atomówkami, bo ta formalnie nie jest w NATO, ale kiedy Putin tymi samymi atomówkami zasłoni się atakując Litwę albo Estonię - wszyscy jak jeden rzucą się niczym straceńcy w jej w obronie? Naprawdę?
Europejska armia też nie będzie gwarantem naszego bezpieczeństwa, ani tego, że zostanie w krytycznym momencie użyta. Putin jednak może obawiać się europejskiej armii, bo ta będzie ściśle związana z obroną konkretnego terytorium, na którym będzie stacjonować, i w wojnie bez użycia broni jądrowej nie ma z nią szans, co pokazują jego problemy z pojedynczą, nieliczną i kiepsko dozbrajaną armią ukraińską. Europejska armia w żaden sposób nie osłabi NATO, wręcz przeciwnie: jako część NATO, bo te same kraje europejskie są i będą nadal w NATO, będzie wzmacniać europejską obronę. Wraz z NATO armia europejska stanowiłaby podwójny parasol. I tego, jeśli czegoś, może obawiać się Putin i jego następcy. Takie gadanie, że to coś osłabia jest na rękę Putinowi. Wyjąwszy już to, że Redakcja Salonu24 nie miała prawa wypowiadać się w ten sposób za Polskę i jej rząd, ten czy następny.
To tak gwoli sprostowania.
Polityka uprawiana przez ludzi pozbawionych skrupułów i wyobraźni zabiła więcej ludzi niż dżuma, cholera i wszystkie pandemie razem wzięte... przynajmniej odkąd istnieje. Niestety, tak jak na grypę, nie ma na to jednej szczepionki, bo polityczny wirus wciąż mutuje i uczy się odporności. Jego głównym środowiskiem rozmnażania się jest populizm, rozprzestrzenia się za pomocą nieodpowiedzialnych słów i koncepcji. Główne objawy zarażenia: gorączka, dreszcze, mamrotanie bez składu i ładu prowadzące do agresywnych zachowań, odporność na logikę i fakty. Maski i umywanie rąk nie chronią przed jej skutkami.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka