60 obserwujących
532 notki
784k odsłony
  1566   2

Polityka imigracyjna

    Czy pamiętacie Państwo zdjęcie ciałka małego, martwego chłopca, którego morze wyrzuciło na turecką plażę w 2015 roku? Jego kopie krążą nadal w Internecie. Dziś Świat obiegają zdjęcia przedstawiające polskich strażników granicznych, którzy eskortują rodziny nielegalnych imigrantów z dziećmi z powrotem na Białoruś. 

   Krzywda wyrządzana dzieciom oburza każdego człowieka i łatwo można ją wykorzystać propagandowo. Opozycja w polskim Sejmie grzmi o nieludzkim traktowaniu ludzi (i oczywiście dzieci) na granicy z Białorusią. Aby było jasne – nie lubię policmajstrów w rodzaju pp.Kamińskiego i Wąsika, których przeszłość budzi wiele wątpliwości, a to właśnie oni „dali twarz” tej całej operacji na granicy.

   Warto jednak zapytać „zaangażowanych” dziennikarzy i polityków oraz ich przywódców – no dobrze, ale jakie są Państwa realne propozycje? Na razie mówicie o konieczności uszczelnienia granicy, ale jednym tchem także o prawach człowieka, konwencji o prawach dziecka oraz konieczności ludzkiego traktowania imigrantów, których często nazywa się uchodźcami. A tego w praktyce pogodzić się nie da. Ludzie, którzy są podrzucani przez władze Białorusi na granice Unii Europejskiej przebywają na Białorusi legalnie (najczęściej przylecieli do Mińska rejsowymi samolotami), a następnie usiłują przejść nielegalnie do Polski (Litwy, Łotwy) i dalej wykorzystując brak praktyczny brak kontroli na granicach wewnętrznych Unii najczęściej do Niemiec. Białoruś jest dla tych imigrantów po prostu krajem tranzytowym, który otworzył dla nich swe granice obiecując im ułatwienie im dostanie się do „ziemi obiecanej”, którą dla nich jest Unia Europejska. Przecież niedawno wielu już się udało, dlaczego teraz ma się nie udać? Droga wydaje się łatwa i prosta – nie trzeba ryzykować przeprawy przez morze, wystarczy białoruska wiza i bilet lotniczy do Mińska. Pozostaje tylko jedna granica w przejściu której wielu oferuje (płatną) pomoc. W Polsce można już próbować liczyć na różne organizacje wspierające, które oczywiście powołują się na względy humanitarne.

   Cóż można w tej sytuacji zrobić? Warto się przyjrzeć polityce imigracyjnej Australii i przyjąć zasadę „No Way to Poland!”. Jeśli ktoś przekroczył granice Polski nielegalnie powinien mieć z góry zamkniętą drogę do zalegalizowania swego pobytu na jej terytorium. Oczywiście imigranci będą próbowali „wziąć nas na litość” i nie zawahają się do wykorzystywania w tym celu dzieci. Wszystkich przebywających w Polsce nielegalnie i nie posiadających dokumentów należy zatrzymywać, głodnych nakarmić, chorych podleczyć, a potem przesłuchać i odesłać tam, skąd przyszli. I proszę tego nie nazywać żadnym „push-backiem” bo to jest normalna deportacja stosowana przez większość krajów Świata i tak należy to przedstawiać opinii publicznej. Oczywiście w przypadku, gdy uciekinier przybył bezpośrednio z kraju, w którym jest w rzeczywisty sposób zagrożony represjami (choćby i z Białorusi) procedura deportacji powinna zawierać jasny sposób postępowania w takim przypadku.

   Emocjonalne i buńczuczne wystąpienia Pana Kamińskiego robią bardzo złe wrażenie i na forum międzynarodowym po prostu szkodzą Polsce kształtując o nas złą opinię i tym samym utrudniając, a nawet wręcz uniemożliwiając pomoc ze strony Unii Europejskiej. A działania Białorusi dotyczą nie tylko Polski, ale całej Unii. To jest próba otwarcia nowego, pseudo-legalnego i względnie bezpiecznego lądowego szlaku imigracyjnego na teren Unii Europejskiej.

Lubię to! Skomentuj144 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka