W moich starych papierach rodzinnych zachowały się dwa roczniki lwowskiego „Szczutka”. Łatwo się przekonać, że od lat dwudziestych ubiegłego wieku r. niewiele na naszej wschodniej granicy się zmieniło. Znakomicie ilustruje to cykl redakcyjny, który opatrzono wspólnym tytułem „Przez granicę uprasza się nie przechodzić”, który z powodzeniem mógłby być wykorzystywany przez współczesnych „aktywistów”, "zaangażowanych" artystów i dziennikarzy oraz szukających choćby chwilowej popularności pseudopolityków.
Sporo w tych artykułach jest o tak zwanych "bandach dywersyjnych" działających wówczas na Kresach Wschodnich, a przenikających przez wschodnią granicę II RP.
Jednym słowem – w Polsce „nic nowego pod słońcem”.
Sporo egzemplarzy "Szczutka" udostępnia "Śląska Biblioteka Cyfrowa". Warto czasem przeglądać stare gazety - bo z nich wyziera PRAWDZIWA historia, a nie aktualnie obowiązująca "politpoprawna" jej wersja!




Komentarze
Pokaż komentarze (9)