50 obserwujących
349 notek
411k odsłon
2120 odsłon

Czas na kontrrewolucję w polskiej szkole

Wykop Skomentuj113

Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia.
Seneka Młodszy

image

Pamiętam z okresu młodzieńczych „burz i naporów” napis na pewnym dworcowym budynku:  „Szkoła óczy i wyhofóje”. Obecnie sądzę, że myśl zawarta w tym zatartym przez czas bohomazie była znacznie głębsza niż to wydawało mi się onegdaj. Zapewne wpływ na taką ocenę przywołanego hasła miały osobiste doświadczenia jako ucznia i rodzica, a także ogląd i ocena jakości „produktów” wypuszczanych w dorosły świat przez polskie szkoły. Wprawdzie nie mam zamiaru ganić lub chwalić naszego szkolnictwa, bo prawdę powiedziawszy: nie jest ani dobrze ani źle, ale na jedną, moim zdaniem bardzo ważną kwestię, pragnę zwrócić uwagę.

Fundamentalnym dylematem polskiego szkolnictwa jest pytanie: nauczać czy edukować? Mam wrażenie, że wciąż nie potrafimy na nie odpowiedzieć. Szarpiemy się od jednej skrajności do drugiej. Już to bowiem czynniki decyzyjne starają się kształtować nasze pociechy na wzór idealnego kredytobiorcy, już to na specjalistę od znajdywania odpowiedzi na najdziwniejsze pytania w nieograniczonej przestrzeni Internetu, już to na nieomal „autystycznego” fachowca, już to na oderwanego od rzeczywistości omnibusa… To źle.  Równie, albo nawet bardziej niepokojącym jest fakt, iż polskie szkolnictwo nieustannie poddawane jest naciskom ze strony środowisk lewackich. Ofensywa naprawiaczy świata skierowana została w tym kierunku nie bez przyczyny. Otóż to właśnie w okresie szkolnym człowiek formuje swoją tożsamość. Zarówno psychiczną, płciową, etyczną jak i kulturową. Odpowiednie bodźce potrafią tak ukształtować młodzieńca, że ten we wczesnym wieku dojrzałym wybierze drogę benedyktyńskiego mnicha albo zaślepionego hunwejbina. Jest to truizm, ale – jak sądzę – umykający uwadze wielu z nas.

Ostatnie dni dowiodły, że środowiska postępowców mają świadomość powyżej wyłuszczonej zasady i nie zamierzają zasypiać gruszek w popiele. W Gdańsku, Poznaniu i kilku innych ośrodkach, władze samorządowe, wspierane przez niektóre centra medialne, forsują programy nauczania, których nieukrywanym celem jest takie ukształtowanie młodzieży, aby stała się ona powolnym narzędziem w rękach piewców postępu. Furda z zasadami, furda z dobrymi obyczajami, furda z ograniczeniami! Wszak istota ludzka nie różni się od istot z królestwa zwierząt, w którym dominują popędy. I to popędy wszelakie. Seksualne, agresywne, egoistyczne, materialne… Naprawdę niewiele brakuje aby tego rodzaju propozycje spowszedniały, zyskały powszechną akceptację i stały się drogowskazem dla naszych potomków.

 Zabiegi wokół zagarnięcia młodych ludzi pod skrzydła post-marksistowskich fanatyków przybrały już postać niezwykle agresywną i zaborczą. Trudno temu zaprzeczyć. Jednocześnie argumentacja przeciwników lewackiego konceptu dotyczącego stworzenia „nowego człowieka” przebija się słabo i w swej istocie posiada charakter reaktywny. Cóż z tego, że doświadczeni, zasobni w wiedzę i zdroworozsądkowi oponenci zwrócą uwagę na to, że przyjęcie „nowoczesnej” oferty musi (!) zakończyć się zatomizowaniem społeczeństwa, wzrostem poziomu egoizmu, dominacją instynktów nad rozumem, pogorszeniem stanu zdrowia mas obywateli, upadkiem więzi międzyludzkich, rewolucją w zakresie stosunków własnościowych itd. To wciąż działania do bólu defensywne. Czy jednak oddawanie pola fanatykom i deprawatorom jest scenariuszem nieuchronnym? Uważam, że nie.

Stwierdziłem wyżej, iż najważniejszy bój o naszą przyszłość toczy się na polu szkolnictwa. W związku z tym przejrzałem kilka dostępnych w sieci „Ramowych planów nauczania” dla szkół ponadpodstawowych. Obok takich niezbędnych przedmiotów jak: język polski i obcy, matematyka, historia, chemia, fizyka, wychowanie fizyczne czy geografia znajdują się w nich zajęcia określane jako „wiedza o społeczeństwie”, „filozofia” czy też „zajęcia z wychowawcą”. Te ostatnie w porażającym wymiarze  od jednego do czterech w… miesiącu! Wiadomo – natłok zajęć, konieczność zrealizowania programów, duża liczba uczniów w klasach, pieniądze… Z żalem, ale takie tłumaczenia można uznać za zasadne. Nie rozumiem jednak dlaczego mądrzy ludzie, zatroskani o los przyszłych pokoleń i jednocześnie posiadający realny wpływ na kształt polskiej nauki i edukacji, nie wystąpili z przemyślanymi kontrpropozycjami wobec naporu lewactwa? Czy to takie trudne?

Osobiście sądzę, że polskie szkolnictwo ma jeden potężny i groźny deficyt. Polega on na tym, że polska szkoła nie oferuje młodym ludziom wzorca człowieka cywilizowanego. Owszem, tu i ówdzie znajdziemy „instrukcje” jak zostać człowiekiem wykształconym, ale w zasadzie to wszystko. A przecież aż prosi się o stworzenie programu/przedmiotu opisującego świat pod kątem cywilizacyjnym. Narodziny poszczególnych cywilizacji, ich cechy charakterystyczne, osiągnięcia, zasięg, rozrost, uwiąd, przedstawiciele. Obyczajowość, religie, prawa, obrzędy, zwyczaje, normy... Dodatkowo można by pokusić się o elementy geopolityczne, gospodarcze, technologiczne. I oczywiście opisać i podkreślić nasze miejsce na tym prawdziwym oceanie różnorodności. Tyle jeśli chodzi o program. Natomiast metoda nauczania winna być bardzo nowoczesna, tzn. wykorzystująca w możliwie szerokim zakresie środki techniczne (projekcje filmów, slajdy, reportaże) oraz materiały źródłowe.  Rzecz jasna taki przedmiot nie musiałby być nauczany w jakimś obszernym wymiarze. Mógłby bowiem trwać przez jeden rok (ok. 40 lekcji) w ostatniej klasie szkoły podstawowej lub zaraz po niej, czyli współgrałby mniej-więcej z okresem dojrzewania biologicznego.

Byłbym niezwykle rad gdyby takie rozwiązanie zostało opracowane i zaimplementowane do polskiej szkoły. Nie wątpię, że wśród setek tysięcy pedagogów i naukowców znaleźliby się ludzie gotowi do pracy nad takim projektem. Ten zaś, jeśliby byłby przygotowany rozsądnie i w sposób atrakcyjny, mógłby się stać potężną i potrzebną odpowiedzią na aspiracje światowego i polskiego lewactwa. Co jednak najistotniejsze, dałby naszym młodym rodakom świadomość ukorzenienia oraz poczucie przynależności. Zegar tyka…



Wykop Skomentuj113
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo