73 obserwujących
521 notek
701k odsłon
  2992   7

„Wiadomości” pod specjalnym nadzorem

Wiedza jest najbardziej wartościowym towarem na świecie.
Kurt Vonnegut
image

Jednym z muzycznych motywów sprzed lat, który dosłownie wżarł się w moją pamięć jest… sygnał „Dziennika Telewizyjnego”. Podobno skomponowany przez W. Kilara, mógł zaprawdę obudzić umarłego. Dlaczego brzmiał tak a nie inaczej? Podejrzewam, iż miał za zadanie dać bardzo wyraźnie do zrozumienia  mieszkańcom PRL, że oto zaczyna się najważniejszy w ciągu dnia program TVP. Właściwie to nie podejrzewam, ale jestem pewny, gdyż nawet dzieci i młodzież musiały być na bieżąco i w szkołach zdawać relacje z procesu autoindoktrynacji. Wszak młodszym blogerom wydawać się może to nieprawdopodobnym, ale już uczniowie podstawówek mieli obowiązek popełniać tzw. prasówki. Było to zadanie dość trudne, bo forma programu i treści w nim sprzedawane były niemal tak atrakcyjne jak tasiemcowe seriale o Elif czy „Kozacka miłość”. Na szczęście było minęło i dziś… Nie, zaraz…

Tak się złożyło, że podczas wczorajszego wieczoru zderzyłem się z „Wiadomościami”. Zakażenia, D. Obajtek, szczepionki, sukces CBA, lekarze, Tomasz Zimoch i degrengolada opozycji, „Bydgoski Marzec”, AstraZeneca, ekshumacje, walka z „trzecią fala pandemii”, Andrea Bocelli, koreańskie lawendowe wyspy… Ci kopią tych, a tamci owych. Ten, z naszej partii jest dobry, a tamten, z ich partii, jest zły. Zamiast ilości buraków z kwintala, Plenum KC, przełamywania problemów ze skupem opakowań szklanych i osiągnięć Inspekcji Robotniczo-Chłopskich otrzymałem prawie śmiertelną dawkę wiedzy o koronawirusie, „skuteczności” maseczek oraz liczbie zaszczepionych rodaków. Co więcej, dziewięćdziesiąt procent zdarzeń miało miejsce w granicach Rzeczypospolitej. Świat zastygł w bezruchu. Nie, przepraszam! Jeszcze 150 Koreańczyków żyje szczęśliwie na lawendowych wyspach. No żesz…

Przyznam otwarcie, że mało mnie obchodzi co w serwisach informacyjnych proponują telewizje niepubliczne. Opowieści o złym prezesie, „gupim” Czarnku, super Szczerbie, polskich szowinistach i miłującej Polaków Ursuli von der Leyen budzą we mnie wstręt i znudzenie. Rzecz w tym, że są to przekazy generowane na odpowiedzialność właścicieli prywatnych, mających własne - często sprzeczne z polskim - interesy. Niech dalej prowadzą głupkowate krucjaty, a bilans zysków i strat dowiedzie czy przyjęta orientacja okazała się korzystną. Dla mnie przerażającym jest model panujący w telewizji państwowej, czyli jakby nie patrząc – obywatelskiej, naszej, polskiej.

Nie potrafię zrozumieć (a właściwie rozumiem, ale nie akceptuję) dlaczego informacje przekazywane Polakom A.D. 2021 przez państwową telewizję są tak przykrojone, jednostronne i ograniczone. Przecież krótki przegląd źródeł uwidacznia, iż zarówno w kraju jak i na świecie ma miejsce mnóstwo ważnych i ciekawych wydarzeń. Ot, choćby z zakresu spraw dotyczących nas bezpośrednio: na Białorusi trwają aresztowania polskich nauczyciel i konfiskaty podręczników używanych w szkołach przez polską młodzież, rozpoczęła się rozbiórka przyszłej-byłej elektrowni węglowej pod Ostrołęką, w którą do tej pory zainwestowaliśmy ok. 1,5 mld zł, amerykański Sekretarz Stanu, tj. A. Blinken, zapewnił Światową Żydowską Organizację na rzecz Restytucji Mienia, że nie odpuści problematyki związanej z ustawą 447/JUST a w związku z mającym się niebawem odbyć spisem ludności w Republice Czeskiej, wiele znanych postaci utożsamiających się z polską tradycją (m.in. Ewa Farna), nawołuje aby Polacy z Zaolzia deklarowali bez wstydu i strachu swoją narodowość. Mało?! W Birmie (Mjanma) giną setki ludzi w starciach z wojskową dyktaturą, w Niemczech, Holandii i Francji codziennie mają miejsce starcia przeciwników lockdownu z siłami porządkowymi, ku granicom USA zmierzają dziesiątki tysięcy migrantów z południa skuszonych obietnicami J. Bidena, który zapowiedział właśnie najwyższą od trzech dekad podwyżkę podatków, francuski establishment zatrząsł portkami po zapoznaniu się z wynikami najnowszych sondaży dających zwycięstwo kandydatce Frontu Narodowego nad E. Macronem, w Iranie sytuacja przedrewolucyjna… Żeby nie było tak smutno trzeba wspomnieć, że szykuje się wielka techniczna zmiana w kinematografii, a polscy naukowcy pod kierunkiem dr. M. Wszoły są bliscy ukończenia prac nad bioniczną trzustką. Czy to mało?

Założę się, że gdyby udało się wybudzić jakiegoś polskiego hibernatusa, który przebywał w śpiączce lat kilkadziesiąt, to po obejrzeniu sztandarowego programu informacyjnego TVP  musiałby on uznać, że pomysł z hibernacją w celu doczekania normalności w sferze informowania Polaków o tym co naprawdę ważne, był zupełnie bez sensu. Wprawdzie jest bardziej kolorowo, dźwięk i owszem, droższe garnitury, ale niemal wszystko inne pozostało takie samo. I ja bym wcale mu się nie dziwił. Niestety.


------------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Lubię to! Skomentuj165 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura