74 obserwujących
524 notki
709k odsłon
  450   5

O głupocie immanentnej, czyli @Photograph i bajędy o chrześcijaństwie

Urodzić się głupcem to nie wstyd. Wstyd tylko głupcem umrzeć.
Erich Maria Remarque

image

Zdaję sobie sprawę z faktu, iż opowiadanie o bliźnim rzeczy nieprawdziwych jest grzechem.  Z tej przyczyny tego nie czynię. Co innego, gdy niezbyt smaczne fakty o danej osobie znajdują potwierdzenie w rzeczywistości, a nazwanie  konkretnego  przedstawiciela gatunku ludzkiego mianem homo sapiens jawi się jako zdecydowane nadużycie. Czy warto zatem poświęcać czas konfabulantom, abderytom, blagierom, fałszywcom, łgarzom, obłudnikom, szalbierzom, bajerantom, cyganom, prowokatorom, mitomanom…? To pytanie z rodzaju fundamentalnych, bo każde poświęcenie kilku strof tego rodzaju przypadkom nobilituje wspomnianych osobników. Zatem… Odpowiedzieć czy nie? W takiej właśnie sytuacji znalazłem się dziś po lekturze wpisu blogera ukrytego za nickiem @Photograph. Chwilę się wahałem, ale dla dobra sprawy, z poczucia ludzkiej przyzwoitości oraz z powodu niezgody na wywracania świata na nice i traktowania prawdy niczym kurtyzany, postanowiłem skreślić kilka zdań.

Nie chcę wnikać w powody, dla których salonowy decydent umieścił notkę wspomnianego blogera na stronie głównej. To jego prawo i – być może – interes. Chcę jedynie zaznaczyć, że w mojej opinii tego rodzaju elukubracje winny okupować po wsze czasy pomieszczenia piwniczne wszelkich portali i forów. Rzecz jasna nie twierdzę tak dlatego iżbym miał coś przeciwko swobodzie dyskusji. Wszak jestem ortodoksyjnym zwolennikiem wolnego słowa. Powód jest cokolwiek inny. Otóż wszelka debata musi (!) zachowywać podstawowe standardy i uwzględniać fakty. Bez tego poczniemy pogrążać się w nicości i chaosie a kłamstwo niechybnie zajmie tron należny dotąd prawdzie. Na takie dictum zgody być nie może. Z przyczyn zasadniczych.

Nie będę ukrywał, iż mój ogląd świata zawiera się w kategoriach zwanych (nieco na wyrost) „prawicowymi”, czyli – przekładając to na język ludzki – zdroworozsądkowych i opartych o doświadczenie. Z tej przyczyny w kwestiach światopoglądowych, ale i krwisto życiowych, zajmuję stanowisko rozbieżne wobec tych reprezentowanych przez rodaków głoszących  tzw. lewicową wrażliwość. Podkreślę „lewicową”, gdyż odróżniam ją wyraźnie od fantasmagorii sprzedawanych publice przez lewaków. O ile bowiem – tu posłużę się konkretnym przykładem – można, a dla intelektualnej higieny nawet trzeba, rozmawiać  z takimi dyskutantami jak @deda czy @londoncity, o tyle z legionem lewackich abderytów, wypełzających ostatnimi czasy chmarami na S24, również dla higieny gadać nie warto. Trzymając się tej zasady pozwolę sobie zatem na zejście do poziomu tej ostatniej grupy i w odpowiedzi na brednie zaprezentowane przez @Photografha załączę kilka obrazków.

Ktoś może się obruszyć, że unikam polemiki i nie staję z otwartą przyłbicą wobec zarzutów mienionego konfabulanta. To uwaga ciekawa, lecz bazzasadna. Jak bowiem można spierać się poważnie z osobą, która nie rozróżnia religii od postępowania ludzi? No jak?! Mógłbym oczywiście poprosić  osobnika o przywołanie cytatów z Ewangelii nawołujących do mordów, nawracania siłą, terroryzowania innowierców czy pogan. Mógłbym zapytać o znajomość pism Bartolomeo de Las Casas, stającego nieugięcie w obronie Indian, Pawła Włodkowica (księdza katolickiego!) będącego prekursorem tolerancji religijnej, czy słów św. Wojciecha nawołującego reprezentantów władzy świeckiej do stosowania się do przykazań pozostawionych nam przez Chrystusa. Mógłbym starać się uświadomić konfabulantowi, że Hitler i Mussolini to z krwi i kości  lewacy. Mógłbym wreszcie go dopytać o potwierdzone źródłowo szacunki ofiar „chrześcijan” i wyznawców lewackich ideologii. Mógłbym! Tylko po co? Przecież ten człowiek (i jemu podobni)  za nic  mają fakty, źródła, relacje, doświadczenie. Żyją w matrixie, nie potrafią używać rozumu i zdają się całkowicie na „olśnienia” kolejnych, wyperfumowanych i pławiących się w luksusie, guru. Dlatego w tym miejscu użyję metody, którą – być może – będą w stanie pojąć…  Co ja gadam?! Przynajmniej ogarnąć! I niech @Photograph wskaże na załączonych obrazkach chrześcijan... Start…

image

Polskie ofiary niemieckich narodowych socjalistów

image

Islamski porządek świata (ISIS w Syrii)

image

Polscy powstańcy antykomunistyczni zamordowani przez Sowietów i ich lewackich paputczików

image

Małoletnie ofiary "hołodomoru" na Ukrainie

image

Porządkowanie stosunków religijnych przez ISIS w Iraku

image

Zaprowadzanie socjalistycznego raju w Chinach...

image

Dzielni wojacy izraelscy w starciu z... niezwykle groźnym terrorystą
image

"Dobry Indianin, to martwy Indianin" - credo protestanckich Amerykanów

image

Tworzenie Dar al-islam w wykonaniu potencjalnego "lekarza" lub "inżyniera", który już niebawem może dopłynąć pontonem do Europy

----------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.



Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale