85 obserwujących
564 notki
761k odsłon
  477   4

Panie Wołek, jak tam Pinochet?

Czy zdrajca zdradza także siebie?
Akiro Kurosawa

image

Dziś wysłuchałem wynurzeń Wołka. Tomasza Wołka. Tego od „konserwatyzmu” i latynoskiego futbolu.  W antypolskiej TV wydalił z siebie mnóstwo osobistych przemyśleń, które bez grama przesady da się określić jako aberracyjny bełkot. Polska – zaścianek pełen niekumanych troglodytów. Niemcy – wzorowa demokracja i model humanitaryzmu. Polski rząd - kupa durni opętanych antyniemiecką i antyrosyjską fobią. Kaczyński – mściwy goblin, pozbawiony jakichkolwiek zdolności. Totalni – creme de la creme populacji Polin. TVP – dywersyjne i godne jedynie pogardy medium. Obrona polsko-białoruskiej granicy – eksplozja nienawiści polskich szowinistów. Itd. itp. Taaak… Gdybym urodził się wczoraj mógłbym Wołka potraktować ulgowo. Cierpi, trzeba mu czym prędzej pomóc. W przeciwnym przypadku, uwierzy w to co mówi i  gotów popełnić harakiri. Na szczęście znam Wołka . Dobrze go znam.Od dawna...

Dwadzieścia dwa lata temu, rzeczony Wołek wspólnie m.in. z M. Kamińskim, pofrunął do Albionu w celu… Tak, tak. Po to, aby zatrzymanemu tam na wniosek hiszpańskiego prokuratora Augusto José Ramón Pinochet Ugarte, wręczyć ryngraf z Matką Boską. Cmokał ten Wołek ile wlezie. Pinochet jest cacy, aja i lalala. Chełpił się tą wyprawą na wszystkich udostępnionych mu forach. "Prawicowiec"!!! Przywiązany do konserwatyzmu i wróg bojkotowania rozumu. Aż tu nagle… Nie wiem co strzeliło Wołkowi do głowy. Mogę domyślać się tylko, że poszło o urażoną dumę, brak awansu, synekury, szantaż, pieniądze… A może tylko o to, iż Wołek zawsze był miękki i orbitował ku warszawskim śmiesznym salonom, a jego hołd dla byłego dyktatora Chile był li tylko odbębnioną interesowną  ściemą, niezbędną dla uwiarygodnienia w oczach tej części opinii publicznej, która trzymała polski fason.  Mniejsza z tym. Ważnym jest to, że wsłuchując się z uwagą w słowa Wołka odniosłem wrażenie, iż ma on bardzo poważny problem. Problem tego rodzaju, że on sam nie zdaje sobie z niego sprawy.

Gdyby było inaczej Wołek wiedziałby, że Augusto Pinochet miał na sumieniu kilka tysięcy ludzi. To bardzo zły spadek. Nie pochwalam i jest mi z tym niezbyt przyjemnie, ale… Należy przyjąć, że gdyby nie zdecydowana reakcja chilijskiego generała, to kolejny kraj spłynąłby już nie strumieniami, lecz Amazonką krwi. Przecież według opracowań dokonanych przez badaczy absolutnie nie sympatyzujących z konserwatystami…

Wydarzenia, które przeszły do historii jako „rewolucja październikowa”, były zapowiedzią krwawego terroru komunistów w Rosji sowieckiej, a następnie w ZSRR i całym bloku wschodnim, który pochłonął miliony ofiar. Według Courtoisa, bilans zbrodni komunizmu w ZSRR to śmierć 20 milionów ludzi (z czego 11 mln zmarło wskutek głodu) oraz trudna do ustalenia liczba ofiar sowieckich deportacji, zesłań, pracy w łagrach.

I to nie wszystko, gdyż S. Allende nie wahałby się najpewniej przed wdrożeniem w życie wzorców propagowanych przez bolszewików w ZSRR oraz ich sojuszników z Chin, Kambodży, Etiopii… Był przecież sowieckim agentem, o którym moskiewski rezydent wspominał tak:

W ostrożny sposób podsunięto Allende konieczność reorganizacji amii chilijskiej i służb wywiadowczych oraz ustanowienia stosunków między wywiadami Chile i ZSRR. Allende odniósł się do tego pozytywnie. KGB poświęcił uwagę także wzmocnieniu antyamerykańskich skłonności Allende. W tym celu przekazano mu informacje uzyskane przez rezydenturę KGB w Chile o działalności oficerów amerykańskiego wywiadu, próbujących przeniknąć do dowódców armii i służb wywiadowczych. Zgodnie z tym prowadzono ważne i celowe informacje.

Za swoje usługi, polegające na zdradzie ojczyzny, pobierał od Rosjan i Kubańczyków wysokie wynagrodzenie (miesięcznie od 30 do 60 tys. dolarów). Prowadził się nieszczególnie, bo znaczną część czasu spędzał na popijawach i balangowaniu z pannami kontestującymi wstrzemięźliwość seksualną. Szczuł poszczególne grupy społeczne na siebie, odbierał ziemię „kułakom”, likwidował armię, rozkręcił inflację, promował dewiacje, wspierał międzynarodowych terrorystów, otaczał się towarzyszami… 

Dzisiejsze słowa Wołka można uznać za formę ostatecznej aplikacji do środowiska, które od lat nie kryje się ze swoją nienawiścią do kraju, w którym żyją. Więcej nawet! Ten sort nie tylko raz szepce a raz krzyczy o Polsce jako anus mundi, ale na dodatek gardzi zaludniającymi go mieszkańcami. Te kanapki z jajkiem, kolędy, biało-czerwonej flagi, Bogurodzica, rosół, dzieci na plaży, 500+, obrona granic, kontra wobec zarządzeń barbarzyńców z brukselskich gabinetów, Centralny Port Komunikacyjny, osiedlowy sklepik zamiast zagranicznego marketu, Żołnierze Niezłomni… Fuj! Dobry Wołek. Bardzo dobry.

Na koniec przypomnę, że takiego pojedynczego Wołka można by traktować jako wybryk natury. Coś na kształt dziobaka, minoga albo ewentualnie leminga. Niestety, Wołków u nas dostatek. Wspomniany „Misiu” Kamiński, L. Dorn, E. Michalik, P. Kowal, R. Sikorski, A. Mężydło, P. Zalewski… To tylko ułamek listy hańby. Przyznam otwarcie, że tego rodzaju persony wzbudzają we mnie znacznie większe zniesmaczenie niż dyżurni ale wierni od lat swej głupawce i genom akolici współczesnej Targowicy. Tych drugich nie lubię i nie szanuję, tymi pierwszymi zwyczajnie gardzę.

Wołku, kończ. Wstydu sobie oszczędź!

PS A to zrealizowane w praktyce marzenia S. Allende...

image
Drzewo Chankiri, o które Czerwoni Khemrzy roztrzaskiwali niemowlęta

image

Osiągnięcia Sowietów we wdrażaniu komunizmu na Ukrainie....

image

Metody przekonywania opornych made in China (uwielbiane przez Allende i - prawdopodobnie- przez  Wołka)

----------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura