Bazyli1969 Bazyli1969
660
BLOG

Do ukraińskich przyjaciół… i nie tylko

Bazyli1969 Bazyli1969 Kultura Obserwuj notkę 57

Dla prawdy przekonania są niebezpieczniejsze od kłamstw.
F. Nietzsche
image

Bohdan Szczerbyk od urodzenia mieszkał na zabitej dechami wołyńskiej wsi. Wraz z rodzicami żył z dnia na dzień. Bez szans na godne życie. Lokalne układy, dziurawe drogi, krzywe płoty i wszechobecne błoto. Zdawać by się mogło, iż Bohdan tak jak urodził się bosy, tak bosy umrze. Gdzieś tam, w Kijowie, stronnictwa z wypchanymi portfelami żarły się o dobra niczym wściekłe psy, a niemal każda hrywna, teoretycznie przeznaczana na inwestycje w poprawę poziomu życia milionów Ukraińców, przepadała w kieszeniach bezwzględnych i chciwych czynowników. Jednak… Pewnego dnia młody mieszkaniec Usicz postanowił rzucić wyzwanie losowi i mimo obiekcji najbliższych ruszył za granicę. W poszukiwaniu szczęścia. I je znalazł. Zdawało się, że wreszcie zaświeci mu słońce. Niestety…  24 lutego 2022 r. Moskale zaatakowali Ojczyznę Bohdana. Bohdan nie czekał i natychmiast wrócił do domu i zaciągnął się do wojska jako ochotnik. Walczył z Moskalami prawie pół roku, by we wrześniu 2022 lec na polu bitwy w wieku 26 lat. Jak twierdzą jego najbliżsi  w jednym z sms-ów zawarł prośbę, aby w razie odejścia z tego świata na jego grobie umieszczono dwie flagi. Ukraińską i… polską. Tak też się stało (patrz na załączoną fotografię).

Nie wiem ilu takich Bohdanów oddało życie i zdrowie za swój kraj. Nie wiem ilu starszych i młodszych Ukraińców (wszelakiego pochodzenia i obu płci) stanęło na drodze Putina i zatrzymało jego barbarzyńskie czambuły w drodze na zachód. Dokładnej liczby nie poznamy zapewne nigdy. Możemy jednak przyjąć, że były to i są setki tysięcy. Znaczna część z nich nigdy już nie wróci w rodzinne strony. A ich kości będą bieleć na czarno-tłustym naddnieprzańskim czarnoziemie. Chwała im! Dla tych, którzy nie zanotowali powtórzę: chwała im!
Wiem, że dla części moich rodaków i tych co podszywają się pod nich, wzmianka o Bohdanie zadziała niczym czerwona płachta na byka. Mam to w nosie. Nie dlatego, że preferuję grubiańskie zachowania i nie ma we mnie grama empatii. O nie! Moje głębokie przekonanie o tym, iż jako Polacy winniśmy szanować i doceniać ofiarę składaną przez tysiące zwykłych Ukraińców wynika nie tylko z odruchu serca, ale przede wszystkim z analizy faktów. Przypomnę bowiem, że polski „Złoty Wiek” (trwający de facto circa dwa stulecia) to czas, w którym nasze państwo było tak naprawdę krajem wielonarodowym. Polacy, Rusini, Litwini, Tatarzy, Ormianie, Niemcy, Łotysze, Szkoci, Włosi… To właśnie wtedy byliśmy w stanie twardo przeciwstawiać się Chanatowi Moskiewskiemu, Szwedom, Turkom, Wołochom, Austriakom… O Brandenburczykach czy Prusakach nie ma sensu wspominać, bo to ówcześnie nie był w żadnym razie groźny dla nas rozmiar kapelusza. To dzięki przemyślanej współpracy (niekiedy bardzo szorstkiej) z nacjami Międzymorza zwyciężaliśmy pod Grunwaldem, Kircholmem, Byczyną, Chocimiem, Pskowem… Zajęliśmy Malbork i Moskwę. Wśród naszych sojuszników byli także Ukraińcy. Przodkowie tych, którzy dzisiaj w błocie, wodzie i na mrozie dają odpór majakom fanatyka z Kremla. To są fakty.

Mimo tego znaczna część Polaków oraz tych, którzy za nich się podają nie potrafi lub nie chce tego zrozumieć. Upiera się za to, że machloje oligarchów (wszelkiej maści) oraz politycznych macherów sprawujących władzę w Kijowie to sprawka Bohdanów z Usicza, Dmytrów z Żytomierza i Oksan z Chersonia. To oni wyszli z sali posiedzeń ONZ podczas przemówienia A. Dudy. To oni spiskują z berlińskim kanclerzem. To oni zawierają tajne porozumienia w Brukseli. To oni wysyłają wagony zboża po cenach dampingowych, skutkujące nieszczęściem naszych rolników. To oni rozdrapują zagraniczną pomoc humanitarną i wojskową. To oni wygrażają pięściami Polsce. Czy tak jest w rzeczywistości? Bzdura! Jeśli mielibyśmy pójść tą drogą, to musielibyśmy przyjąć, że ta Pani, ten i tamten Pan są odpowiedzialni za i popierają zgodę obecnej warszawskiej władzy na nowe europejskie podatki, Zielony Ład, opłaty za używanie samochodów spalinowych, owadzi komponent w żywności, uwalenie CPK i demolkę polskiej szkoły. Pytam: czy polski naród w swej masie popiera te absurdalne imaginacje i poczynania? No nie! Tak samo jest w przypadku naszych południowo-wschodnich sąsiadów. Władza i koterie to jedno. Naród to drugie. Trzeba to wiedzieć.

Tak więc wy wszyscy, którzy nie rozumieją sytuacji, nie chcą jej pojąć lub mają interes w skłócaniu naszego narodu nie z „elitami” ale z narodem ukraińskim, niechaj mają świadomość, że brzydko się bawią. Bardzo brzydko. Można nie lubić tej lub innej nacji. Można mieć uzasadnione obawy przed tym lub innym narodem, grupą, wspólnotą. Wszystko można. Problem w tym, aby przekonania wynikały z analizy faktów. W przeciwnym przypadku z pewnością zaszkodzimy Bogu ducha winnym i samym sobie. Np. wspomnianemu bohaterskiemu śp. Bohdanowi Szczerbykowi albo taplającemu się w morzu niezrozumienia i bezsensownej zaciętości p. @piko. Pierwszy na to nie zasłużył, a drugi ma czas, by się opamiętać.

----------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Bazyli1969
O mnie Bazyli1969

Jestem stąd...

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura