50 obserwujących
844 notki
1515k odsłon
  3291   0

Skąd biorą się tak silne podziały w Polsce?

Nieustannie słyszymy zarzuty, że któryś z polityków, jakaś partia bądź media tworzą podziały, podsycają emocje i nakręcają w ten sposób spiralę nienawiści. Najczęściej zarzut taki stawiają politycy i media związane z obozem PRL-bis, a ich najulubieńszym obiektem jest Jarosław Kaczyński. Nie jestem socjologiem, nie prowadzę żadnych badań w tym kierunku, przeto pozostają mi obserwacje i rozmowy oraz samodzielne wnioski. I o tym jest niniejsza notka.

W mojej ocenie polityczne podziały w społeczeństwie są całkowicie naturalne. Mamy całkowicie różne punkty widzenia na kwestie związane m.in. z religią, karą śmierci, aborcją, eutanazją, LGBT, praworządnością, wolnością słowa, antysemityzmem, kształtem Unii Europejskiej, Putinem, Trumpem etc. etc. Ba! Mamy diametralnie odmienne punkty widzenia na sprawy czasowo odległe, związane np. z II Wojną Światową, w tym z Powstaniem Warszawskim, Armią Czewoną bądź z Żołnierzami Wyklętymi. Często spieramy się w domach, w pracy bądź na forach internetowych. Czasami bardzo ostro. Czy z tego wynika coś złego? Moim zdaniem absolutnie nie. Pod warunkiem wszakże, że wymiana zdań koncentruje się na kwestiach merytorycznych, a z tym - niestety - nie jest już tak wesoło. Jeśli jako "argumenty" wykorzystywane są ataki personalne, wyzwiska, kłamstwa, manipulacje czy fake newsy, wtedy mamy problem.I moim zdaniem to jest faktyczne źródło coraz głębszych podziałów, wręcz okopów dzielących "dyskutujące" ze sobą strony. Praktycznie nie widać szans na ich częściowe choćby zasypanie. Co ciekawe, dość podobna sytuacja polityczna ma miejsce... w Izraelu.

Weźmy przykład z ostatnich dni. W Polsce toczy się dziwaczny spór na temat rzekomego ukrywania pierwszego przypadku koronawirusa. Opozycja antypisowska usiłuje narzucić narrację, jakoby zarażony pacjent był ukrywany przez rząd. Wydaje się, iż dla każdego racjonalnie myślącego człowieka narracja ta jest bezsensowna. A jednak są media i ludzie, którzy sprzedają to bez zmrużenia oka. Dlaczego? Moim zdaniem właśnie dlatego, by przypadkiem te podziały nie były zasypywane, albowiem w obliczu zagrożenia ludzie kierują się w stronę tych, którzy mogą temu zagrożeniu zapobiec bądź złagodzić jego skutki. Zaś do tego - w obliczu ostrej walki politycznej - nie wolno dopuścić.

Jednym z centrów antypisowskiej narracji i źródeł świadomego tworzenia głębokich podziałów w społeczeństwie jest Gazeta Wyborcza, która od lat korzysta z uprzywilejowanej pozycji na polskim rynku medialnym. Ciekawym miejscem są fora internetowe tejże gazety. Popatrzmy, dla przykładu, na kwestię wymiany zdań na temat koronawirusa między prof. dr hab. Alicją Chybicką (senator PO) a prof. dr hab. Łukaszem Szumowskim (ministrem zdrowia w rządzie PiS). Na łamach Gazety Wyborczej prof. Chybicka zarzuca rządowi świadome ukrywanie zarażonego pacjenta, zaś prof. Szumowski odpiera zarzut i zaleca jej uzupełnienie wiedzy w zakresie wirusologii. Kto ma rację? No cóż, jeśli ktoś stawia zarzut, powinien go udowodnić, a tymczasem prof. Chybicka zamiast twardych dowodów stosuje domniemanie, zaś po stronie prof. Szumowskiego stoją konkretne testy. Nie to jest jednak istotne w aspekcie mojej notki. Ważne jest bowiem, jak komentują ten materiał internauci portalu gazeta.pl.

W zasadzie pod artykułem nie ma ani jednego głosu odwołującego się do merytorycznych argumentów. Mamy tu czysty jad, nienawiść i wściekły atak na ministra zdrowia. Oto kilka cytatów:

"Minister a zwykły cham".

"Następny magisterek poucza profesorów?"

"Zieloną wyspę od koronawirusa po prostu mamy za PiSu...... aż się wierzyć nie chce, że dookoła jest, a u nas nie ma".

"Chamstwo pisich urzędasów jest już przysłowiowe".

"Debil nie minister".

"Te matoły udają że nie ma, w końcu zawierzyli Polskę matce boskiej i prawa załatwiona".

Może to z mojej strony jakieś skrzywienie, ale zawsze, gdy pojawi się w Polsce problem podobny do koronawirusa, sięgam do artykułów i komentarzy na portalu gazeta.pl. To nieocenione źródło, dzięki któremu wiem, w jaką stronę potoczy się w Polsce dyskusja w danej sprawie, lecz także z łatwością przewiduję, jaką notkę napisze za chwilę Stary bądź dr Krzysztof Pasierbiewicz oraz jakie komentarze pojawią się w S24.

Swego czasu podobnie wyglądały fora internetowe najpoczytniejszego polskiego portalu, czyli Onet.pl. Od jakiegoś czasu zamknięto fora i jest święty spokój. Dlaczego innego portale, w tym gazeta.pl nie robią podobnie? Nie wiem, ale widocznie mają w tym jakiś interes polityczny.



https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25741826,chybicka-w-lodzi-potwierdzono-koronawirusa-minister-zdrowia.html#a=309&c=144&s=BoxOpImg6


Lubię to! Skomentuj333 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo