4 obserwujących
119 notek
57k odsłon
  1160   0

Abrams dla Polski – monstrum cenowe?

Być może czołgi Abrams, które zakupimy od USA, są militarnymi monstrami. Ale z moich, czyli wojskowego dyletanta, wyliczeń wynika, że są prawdopodobnie monstrami cenowymi.

Za 250 czołgów Abrams M1A2 SEPv3, oraz pakiet logistyczny i szkoleniowy, my – polscy podatnicy mamy zapłacić 23,3 mld złotych. Cena w przeliczeniu na jeden czołg wynosi zatem 93,2 mln złotych. Kurs dolara amerykańskiego kształtuje się obecnie na poziomie około 3,8 zł. Stąd cena przypadająca na jeden czołg równa się mniej więcej 24,5 mln dolarów amerykańskich.

W 2004 roku Australia postanowiła zakupić za 550 mln dolarów australijskich 59 czołgów Abrams M1A1. Wobec tego cena jednego czołgu wynosiła 9,3 mln dolarów australijskich. 1 dolar amerykański był warty w 2004 roku 1,35975 dolara australijskiego. Zatem cena jednego czołgu wynosiła 6,8 mln dolarów amerykańskich. Uwzględniając, że siła nabywcza 1 dolara amerykańskiego w 2004 roku odpowiada sile nabywczej 1,44 dolara w 2021 roku można przyjąć, że gdyby Australia obecnie zawarła z USA porozumienie o sprzedaży czołgów Abrams M1A1, to zapłaciłaby około 9,8 mln dolarów amerykańskich za wóz.

Pod koniec 2020 roku rząd Korei Południowej zawarł z koncernem Hyundai porozumienie o zakupie 54 czołgów K2 Black Panther za cenę 533 mld południowokoreańskich wonów. Po przeliczeniu otrzymamy cenę 9,9 mld wonów za czołg. Za jednego dolara amerykańskiego trzeba było zapłacić u schyłku 2020 roku mniej więcej 1107,12 wona. Więc cena jednego czołgu stanowiła równowartość około 8,9 mln dolarów amerykańskich. Biorąc pod uwagę, że siła nabywcza dolara amerykańskiego w 2020 roku odpowiadała sile nabywczej 1,05 dolara w 2021 roku można przyjąć, iż cena czołgu K2 Black Panther w 2021 roku wynosiłaby mniej więcej 9,3 mln dolarów amerykańskich.

Zatem Abrams dla Polski będzie o około 150% droższy od Abramsa dla Australii i o mniej więcej 163% od K2 Black Panther dla Korei Południowej.

Spuentuję tak: jak mus to mus. Ale czy w naszej sytuacji rzeczywiście musimy kupować czołgi za cenę o 150-160% wyższą od tych za jakie kupowali inni? Czy rzeczywiście tyle warte są te wszystkie pakiety dodatkowe i modernizacje? Czy oprócz czołgów z wyposażeniem kupujemy za tę cenę coś jeszcze? A jeżeli tak, to co? A może mamy nóż na gardle? Pewnie jakoś przełknąłbym różnicę 30-procentową albo nawet 50-procentową, jednak 150-procentowa wywołuje u mnie opór. Może jacyś polityczno-militarno-ekonomiczni spece rozwieją rzeczowymi argumentami moje wątpliwości?

Źródła:

https://www.defence24.pl/abramsy-dla-4-batalionow-zelaznej-dywizji-23-miliardy-spoza-budzetu-mon

https://parlinfo.aph.gov.au/parlInfo/search/display/display.w3p;query=Id:%22media/pressrel/3XVB6%22

https://www.defence24.pl/pancerny-kontrakt-korei-czarne-pantery-zamowione


Lubię to! Skomentuj84 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo