Gorące tematy:

z drugiej ręki
Nie jestem dziennikarzem - piszę tylko o swoich wrażeniach, odczuciach, odbiorze rzeczywistości medialnej. Bo jak jest NA PRAWDĘ - a któż to wie?
21 obserwujących
227 notek
148k odsłon
138 odsłon

program pozytywny

Wykop Skomentuj17

Najwyższy już czas na program pozytywny. PiS płynie na fali triumfalizmu i aby mógł na niej odpłynąć w siną dal trzeba w końcu ruszyć tyłki do roboty. Sama krytyka, pokazywanie postępującego demontażu demokracji, wzrostu autorytaryzmu, zżerających państwo patologii to stanowczo za mało. Dla prostego ludu - masy wyborczej to są mało interesujące abstrakcje.

Zaskoczony własnym sukcesem wyborczym, pełnomocnik pani Basi jest w stanie obiecać wszystko, bo potencjalna klęska wyborcza pozbawiłaby by go już opium władzy na zawsze. Taktyka bezwstydnego kupowania wyborców i straszenia odebraniem profitów w przypadku zwycięstwa opozycji jest skuteczna i wymaga równie skutecznego kontrataku niekoniecznie demagogicznego.

Oczywiście dla opracowania strategii trzeba przeanalizować przyczyny porażki wyborczej, a są dosyć oczywiste - ale trzeba zacząć budować i przedstawiać program pozytywny, trzeba błyskawicznie opracować strategię, która może dać sukces i konsekwentnie ją stosować. Trzeba to zrobić naprawdę szybko zanim PiS zawłaszczy wszystkie obszary.

Wyborców PiSu nic nie przekona, ale jest ogromny potencjał ludzi biernych politycznie, którym można pokazać, że przywrócenie rządów prawa to gwarancja dobrobytu i bezpieczeństwa ich i ich dzieci.

Poprzednia kampania parlamentarna prowadzona była w sposób beznadziejny. Idea opracowania kilku punktowego programu była oczywiście słuszna. Ale kolejne konwencje wyborcze sprowadzały się do powtarzania tych punktów w kółko zamiast poświęcić każdy tydzień kampanii na wyjaśnianie znaczenia i sposobu realizacji kolejnego z nich. Powstało wrażenie, że to tylko hasła niepoparte rzeczywistym planem, który może każdemu wyborcy przynieść rzeczywiste korzyści.

Co zatem trzeba zrobić? 

Po pierwsze, trzeba się chwalić osiągnięciami kraju w czasie rządów poprzedniej koalicji. Pokazywać osiągnięty postęp w dobrostanie i pozycji Polski.  Pokazać zalety profesjonalizmu w kontrze do kolesiostwa. Pokazać, że część sukcesów obecnej władzy wynika z realizacji planów poprzedników. 

Po drugie, nie skupiać się na przeszłości tylko obiecać profity. Tak, dokładnie tak! Profity niematerialne i materialne. A jakie? Takie możliwe do realizacji. Na przykład odebranie 500+ najbogatszym i wyliczenie, że można by z tego tytułu przedłużyć okres świadczenia np do 20 roku życia. 500+ nie dało impulsu demograficznego, bo myślący rodzic, dla którego świadczenie dawałoby szanse utrzymania kolejnego dziecka musi zadawać sobie pytanie czy to kolejne dziecko ma tylko zdobyć maturę i ruszać do pracy? Kolejnym profitem materialnym mogłoby  być zwolnienie z podatku dochodowego składek na dobrowolne dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne. Każdy kolejny pacjent korzystający  z placówek prywatnej służby zdrowia to zysk dla NFZtu. Upowszechnienie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych mogłoby poprawić wizerunek państwowej służby zdrowia.

Po trzecie, trzeba będzie uprzątnąć bałagan i odwrócić trend centralizacji państwa. Przywrócić zawłaszczone obszary władzy samorządom. Naprawić dobrosąsiedzkie stosunki, aby ponownie zaczęto się liczyć z naszym państwem.

Dla wygrania wyborów trzeba się skupić na przyszłości. Pokazać, że musimy w szybkim tempie modernizować energetykę, żeby nie udusić się w smogu i zapewnić dostateczną podaż czystej energii by mieć czym ładować akumulatory elektrycznych aut, których niewątpliwie znacząco przybędzie. Odważnie obiecać likwidację większości kopalń.

To tylko garść pomysłów, a co dalej?

Od tego są politycy, żeby kierować państwem i umieć ocenić potrzeby i oczekiwania obywateli, zbilansować je z możliwościami. Jeśli tego nie umieją i nie potrafią zaprezentować wyborcom to po co oddawać im władzę?!

     

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka