2 obserwujących
161 notek
86k odsłon
  328   0

Ceny gazu są bronią uderzającą w bezpieczeństwo Polski

Wstrzymanie produkcji nawozów w ANWILU i CO2 w Azotach uświadomiło nam, w jak dużym stopniu nasze bezpieczeństwo gospodarcze i żywnościowe zależy od gazu – surowca, który w rosyjskich rękach stał się groźną bronią. Teraz musimy myśleć, jak niwelować straty, które ona powoduje.

„Niezakłócona produkcja stanowi istotny element bezpieczeństwa państwa” – napisali do premiera Mateusza Morawieckiego Pracodawcy RP. I zaapelowali o podjęcie pilnych działań zapobiegających wstrzymaniu produkcji niektórych wyrobów spożywczych.

„Ograniczenie lub całkowity brak nawozów i dwutlenku węgla spowoduje ogromne perturbacje, na całym rynku krajowym, prowadzące do wstrzymania nawet 90% produkcji mięsa drobiowego i wieprzowego, możliwości odbioru żywca od hodowców, wstrzymania produkcji i rozerwanie łańcuchów chłodniczych” – ostrzega w wywiadzie dla portalspożywczy.pl Dariusz Goszczyński,dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.

Pracodawcy RP: Zagrożenie tu, zagrożenie tam

Inne tytuły analiz z tego portalu: „Dwutlenek węgla w browarach. Czy produkcja piwa jest zagrożona?”. Dwutlenek węgla w produkcji win. Czy branża może czuć się bezpiecznie?” „Gantner: Zapewnienie ciągłości produkcji żywności kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju”.

Bo też, jak wskazują Pracodawcy RP, niedobór dwutlenku węgla oraz wodorotlenku sodu, może doprowadzić do ograniczenia, a nawet wstrzymania produkcji m.in. w branżach napojowej, piwowarskiej, mięsnej czy mleczarskiej.

Orlenowski ANWIL wznawia produkcję, ale zgodnie z prawem

Ważne są tu decyzje samych producentów nawozów. Należący do Grupy ORLEN ANWIL zdecydował o zatrzymaniu produkcji 23 sierpnia w związku z bezprecedensowym i rekordowym wzrostem cen gazu w całej Europie. Spółka i tak była jedną z ostatnich spółek w Europie, które podjęły decyzję o zatrzymaniu produkcji.

Decyzję o wznowieniu produkcji ANWIL podjął 29 sierpnia, ale zaznaczając, że po wznowieniu produkcji będzie odzwierciedlała aktualną cenę gazu ziemnego oraz uwarunkowania rynkowe. A zatem – zapewne tanio nie będzie. Jednak rynkowa spółka nie jest instytucją charytatywną i dokładać do biznesu nie może, co jest w pełni zrozumiałe. Nota bene, przypominają się narzekania sprzed kilku miesięcy, czemu to ORLEN nie sprzedaje paliwa poniżej kosztów. No, nie sprzedaje, bo taka praktyka łamałaby prawo.

Rosyjskim gazem po oczach dostała cała Europa

Nie jest to tylko polski problem, a raczej przedsmak tego, co zimą będzie odczuwała cała Europa. Już dzisiaj boryka się ona z niedoborem i wysokimi cenami gazu. Podobnie w Europie brakuje dwutlenku węgla, niezbędnego nie tylko do produkcji spożywczej, ale wykorzystywanego np. w transplantologii. W Wielkiej Brytanii CF Industries, amerykańska grupa nawozowa, ogłosiła tymczasowe zamknięcie swojej fabryki amoniaku w Billingham w północno-wschodniej Anglii, odcinając dostawy dwutlenku węgla, który jest wykorzystywany m.in. przez przemysł mięsny, jak również sektor zdrowotny i jądrowy.

Przy czym warto sprostować niektóre medialne doniesienia - orlenowski ANWIL nie jest producentem CO2, a ten związek powstaje jako produkt uboczny przy produkcji nawozów.

Tu wsparcie jest jak tarcza chroniąca przed śmiertelnym ciosem

Polskie państwo hojnie – niektórzy twierdzą, że nazbyt hojnie - rozdaje wsparcie, począwszy o programów socjalnych, a na tarczach antykryzysowych i antycovidowych skończywszy. Teraz pod obrady Sejmu trafią regulacje przewidujące wsparcie dla przedsiębiorców znad Odry. Organizacje przedsiębiorców i eksperci postulują natomiast, by państwo pochyliło się właśnie nad producentami nawozów i CO2. I słusznie, bo sprawa dotyczy strategicznego bezpieczeństwa. Chodzi tu bowiem o być albo nie być polskiej gospodarki, polskiego rolnictwa.

Jak wskazują eksperci i przedsiębiorcy, taka pomoc mogłaby przybrać formę celowego wsparcia dla firm produkujących wspomniane surowce. Zbyt wysokie rynkowe ceny gazu powinny być niwelowane państwowymi dopłatami. To mechanizm znany z europejskich rynków, chociażby z Francji, gdzie w ten sposób dotowana jest cena energii.

Nie ma czasu na hamletyzowanie – na szali jest dostępność żywności i funkcjonowanie naszych firm spożywczych i rolnych. Szybka ustawa i szybkie wsparcie będą na pewno bardziej potrzebne, niż kolejne programy, tworzone jedynie z myślą o kupnie głosów na przyszłoroczne wybory, takie jak pomysł 15-stej emerytury.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka