Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
95 obserwujących
1469 notek
538k odsłon
  181   0

Sikorski powinien dostać po..."buzi"

Aby nie było, że używam określeń totalnej opozycji. " Buzia" w tym przypadku to właściwe słowo.


Ta kwestia chyba nie budzi niczyich wątpliwości, o ile bierze się pod uwagę Polaków, bo w innych nacjach kobiety były różnie traktowane.

W Polsce - kobiety ZAWSZE cieszyły się estymą. Nie dlatego, że są to istoty idealne, bo "na swój sposób" nie są. Jednak miały i mają swój "kawałek" życia społecznego do wyłącznej dyspozycji - są naszymi matkami, żonami, a wręcz uwielbianymi przedmiotami ( z pewną emfazą) kultu i drogowskazami męskiego życia. Ich słowa nie zawsze są brane wiążąco pod uwagę, ale jednocześnie traktowane jako właśnie emocjonalny drogowskaz. Stąd słowa te są brane pod uwagę, ale kobiety  zwalniane z odpowiedzialności za ich wypowiadanie.


Z racji emocjonalności kobiety nie miały "zdolności honorowej" - czyli nie można było wyzwać ich na pojedynek za obrazę. Zastępczo - tę rolę musieli spełniać mężczyźni z ich otoczenia.

Na marginesie, zdolności honorowej nie miały "sukienki", czyli, oprócz kobiet także księża i Żydzi. Oczywiście, z zasady, zdolności honorowej nie posiadali ludzie niższego stanu; takich, w przypadku obrazy kogoś znaczącego, można było tylko kijami obić przez "umyślnych".  

Obraza kobiety była traktowana jako działanie nie tylko nieetyczne, ale wręcz świadczące o niskim statusie  osobnika; takich ludzi traktowano ze wzgardą.


Zaistniała sytuacja jest niezwykła: Sikorski był MSZ, czyli człowiekiem, który niejako powinien być mistrzem elegancji w relacjach. A tu tak podła wypowiedź. Ma to wydźwięk nie tylko krajowy, gdzie okazał się być człowiekiem spoza grona elitarnego, a swym postępkiem rzucił odium na całą opozycję - bo zawsze może być pytanie, czy dana osoba też jest "klasy Sikorskiego", ale też na klasę elit Zachodu, gdzie "Oxfordczyk" to symbol dobrych manier. A tu zwykły ...


W zaistniałej sytuacji pojawiają się dwa pytania

- czy to Sikorski w jego rodzinie "nosi spodnie"? Bo być może tam żona jest osobą odpowiedzialną.

- kto Sikorskiemu da "w mordę" (odpowiednik obicia kijami przez "umyślnych"). Bo ktoś to powinien zrobić i to publicznie, aby wykazać mu niewłaściwe zachowanie.


Oczywiście - normalnym byłoby wyzwać go na pojedynek, ale chyba w tym wypadku ten udający mężczyznę dupek nie ma zdolności honorowej. 


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale