Federalizacja pozwoliłaby zachować jedność terytorialną przy zaznaczeniu odrębności poszczególnych regionów.
Podział jest w zasadzie dosyć oczywisty. Na pewno odrębnymi regionami są "Ługańsk" i "Donieck" - skoro nie utworzyli wspólnoty w czasie obrony swej odrębności przed "władzą centralną", a faktycznie ugrupowaniami postbanderowskimi, to te różnice są na tyle duże, że stanowić mogą o odrębności.
Także region z Charkowem wydaje się być odrębnością. Kijów zaś z okolicami, jako centrum, wydaje się również oczywistym składnikiem federacji.
Dalszą składową jest region południowy. Czy Zaporoże powinno być odrębnym członem federacji, czy też wejść w skład 'Doniecka"?
Część zachodnia - to tzw. Noworosja. Być może odrębnym krajem związkowym powinien być region Odeski.
Pólnocny - zachód, tereny przejęte od Rzeczypospolitej, są najbardziej nacjonalistyczne i z konieczności będą odrębnym krajem związkowym. Problematyczne jest Zakarpacie.
Sądzić można, że Rosja dąży do bardzo zbliżonego modelu, gdyż wskazane rozwiązanie uniemożliwi w bliskiej przyszłości na bliższe związki z Zachodem, a już szczególnie przystąpienie do NATO.
Wydaje się także, że Zachód zgodzi się na takie rozwiązanie z racji pragmatycznych: Ukraina została już wyeksploatowana, a dalsze "łożenie"na jej utrzymanie jest sprzeczne zachodnimi standardami. Pomijając, że Zachód nie dysponuje siłami zdolnymi utrzymania obecnych pozycji.
Rosja deklaruje, że nie zamierza walczyć z Ukrainą, ale zastrzega, że podejmie kroki, gdy jej bezpieczeństwo zostanie zagrożone.
Jak się to ma do możliwości ukraińskich?
Na pewno Zachód chciałby "gorącego" starcia Ukrainy z Rosją, co obniżyłoby jej zdolności obronne, ale i interwencyjne. Ważniejsze jednak byłoby skłócenie obu nacji. Stąd "faszerowanie" Ukrainy uzbrojeniem.
"Demokratyczne przemiany" spowodowały blisko 10 - milionową emigrację zarobkową. Z tego ok. 4 mln na Zachód (2 mln w Polsce), ale ok. 6 mln do Rosji. Może dane są nieco zawyżone, ale nie za bardzo. "Gorący" konflikt ze stratami wśród ludności cywilnej byłby nie do przyjęcia, gdyż mógłby spowodować istotny ferment wśród emigrantów.
W sumie- sugerowana federalizacja wydaje się jedynym rozsądnym wyjściem - i to rozwiązanie powinno być wyborem samych Ukraińców.
Czy tak się stanie?
Można sądzić, że właśnie trwają działania (wycofywanie personelu USA) przygotowujące to rozwiązanie. W ciągu lutego - powinno dojść do realizacji.
PS. Wskazane rozwiązanie pozwalana stwierdzenie, że NATO jest "otwarte"na włączanie nowych państw. Tyle,że Ukraina nie wystąpi z takim wnioskiem.NATO zachowa "twarz".



Komentarze
Pokaż komentarze (19)