W zasadzie to tylko oligarchom należy te majątki odebrać - wszak ci inni Rosjanie raczej nie dysponują nadwyżką kasy.
Skąd takie stanowisko?
Proszę się zastanowić. Te majątki oligarchowie zdobyli nie pracą a wykorzystując zasoby i pracę społeczeństwa rosyjskiego. Czyli, de facto, ukradli je zwykłym Rosjanom. Słusznym jest zatem pozbawienie ich nagrabionego bogactwa i przeznaczenie środków na cele społeczne. W zasadzie - powinny być przekazane społeczeństwu rosyjskiemu, a jedynie w drodze wyjątku uzasadnionego okolicznościami, na inne cele społeczne (odbudowa zniszczeń wojennych na Ukrainie). Jest tu dylemat, bo takie ujęcie jest formą uznania Ukrainy i Ukraińców za część Rosji i społeczeństwa rosyjskiego.
Sprawa wątpliwa i chyba należy ją pozostawić wyjaśnieniu przez biegłych w tej materii.
Jednak jest drugie dno tego ujęcia.
Równie uzasadnione jest odebranie majątku narodowego sprzedanego za "psie pieniądze" przez Balcerowicza. Często ocena wartości firm oceniana była kwotą łapówki danej ekipie Balcerowicza, a taki fundusz łapówkarski istniał w Niemczech.
Jeśli zatem pozbawia się oligarchów rosyjskich ich zrabowanych bogactw w imię mechanizmu zabezpieczającego prawa własności suwerena jakim jest społeczeństwo, to również tworzy się ścieżkę odbioru nieuczciwie przejętych beneficjów w Polsce.
I tu jest ciekawostka, gdyż sprzedaży dóbr narodowych dokonywało państwo, gdy ich faktycznym właścicielem jest społeczeństwo.
Zatem - wszystkie te transakcje były nielegalne.
Będzie ciekawie, gdy problem dotrze do świadomości społeczeństwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)