Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
1421
BLOG

Holograficzna rzeczywistość

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 135

 Refleksje sumaryczne.

 

Ostatnio zamieściłem dwa teksty przygotowujące podsumowanie moich przemyśleń na temat organizacji rzeczywistości: „Błąkając się po śnie” oraz „Cuda i czary”. I długo nie mogłem się zdecydować na notkę podsumowującą.

Dopiero Eine, zamieszczając tekst „Zasada holograficzna w fizyce informatycznej” niejako przymusił mnie do podjęcia wątku. (Kiedyś zadeklarował poruszenie sprawy holograficzności na moją uwagę, że uważam świat za rodzaj hologramu – jako tło do przedstawienia swego poglądu).

„Słowo się rzekło: kobyłka u płota stoi”

 

Problem wydaje się tak trudny, że niemożliwy do objęcia umysłem. W takich przypadkach zawsze zastanawiam się nad błędami w założeniach wyjściowych.  Cały kłopot w tym, że te błędy wynikają z nawarstwiającej się „wiedzy naukowej”.

Ta wiedza tworzona jest przy określonych założeniach, które można sprowadzić do szeroko pojętego materializmu.

Materializm – to rozumienie świata jako „obiektu zewnętrznego”. Tylko wtedy bowiem możemy dokonywać obserwacji i badań.

Tymczasem jedyną konkluzją tyczącą różnych aspektów nie bardzo do siebie pasujących, jest stwierdzenie, że świat należy traktować na równi jako wewnętrzny i zewnętrzny.

 

Kiedyś, w odniesieniu do Stwórcy (także w dyskusji z Eine), na pytanie o transcendentność odpowiedziałem, że Bóg jest i transcendentny, i immanentny.

To błąd.

O Bogu można tylko powiedzieć, że JEST.

 

Natomiast podstawowym twierdzeniem dotyczącym rzeczywistości jest:

 

CZŁOWIEK JEST I TRANSCENDENTNY, I IMMANENTNY WZGLĘDEM RZECZYWISTOŚCI.

 

Człowiek – rozumiany jako świadomość jednostkowa.

 

Jak rozumieć to twierdzenie w odniesieniu do rzeczywistości?

Ano tak, że to my kreujemy holograficzny obraz rzeczywistości w której istniejemy.

 

Nasze ukształtowanie to rodzaj programu, który został wdrożony przez Stwórcę do realizacji. Czyli żyjąc kreujemy świat tyle, że zgodnie z programem.

Rodząc się – pojawiamy się w „pustej” rzeczywistości, którą powoli wypełniamy coraz bardziej wyrafinowanymi wyobrażeniami. Nie tworzymy jednak wszystkiego od początku – korzystamy z „gotowców”, które już istnieją, a są dziełem przodków. Część z nich ma charakter nawet ogólnoludzki – wspólny dla nas wszystkich. Zapewne w jakiejś części także wspólny z naszymi „braćmi mniejszymi”.

Ta część wspólna jest fundamentem rzeczywistości.  Przerwanie ciągłości podtrzymywania – staje się powodem zaniku wielu elementów i z czasem doprowadzi(-ć może) do zaprzestania istnienia naszej rzeczywistości.

 

W takim rozumieniu – zawsze jesteśmy w centrum wszechświata – bo przecież sami go tworzymy. I takie same prawa ma każda istota, co nie zmienia faktu, że z części wspólnych tworzona jest rzeczywistość rozumiana jako zewnętrzna. Tylko w takim ujęciu możliwe jest docieranie myśli w dowolny punkt wszechświata w sposób natychmiastowy; kreujemy ten wszechświat, gdzie „nicią” jest prędkość światła, ale to my tej „nici” używamy.

 

Kiedy umieramy – umiera nasz wszechświat, część całości. I to też ważne spostrzeżenie.

 

Wątpliwości budzić może tworzenie „części wspólnej”, czyli jak możliwa jest koordynacja spostrzeżeń i obserwacji, jak nasz akt kreacji może być wspólny z aktami innych jednostek?

Wydaje się, że to  jest problem „ilościowy” przekazu informacji. Częstotliwości koordynujących i różnych form przekazu.

Nie mam nawet zamiaru wikłać się w tę problematykę – to wymagać winno szczegółowych rozważań i przepuszczenia przez sito tej idei całej wiedzy jaką posiadamy. To nie dzieło jednej notki.

 

Cóż dodać. Proszę nie myśleć, że jestem w pełni oryginalny. Przecież aby tylko napisać tę notkę musiałem korzystać z osiągnięć nauki choćby przy wytworzeniu pojęcia „holografia”. Tyle, że po pierwszych próbach – już dawno temu, odrzuciłem drogę naukową, a zwłaszcza z wykorzystaniem matematyki.

Więcej znaleźć można w mitach i zapisach ”świętych przekazów”; tu jednak z największą ostrożnością trzeba podchodzić do Biblii. Ta księga zawiera sporo ważnych informacji, ale przede wszystkim jest „księgą przekrętów” napisaną tak, aby zamotać w głowach Czytelników.

Jako ciekawostkę porównawczą dla idei „człowieka, jako bytu transcendentnego i immanentnego” warto zapoznać się z hinduskim mitem „Widzenie Markandeji”.

 

Czy przedstawiłem oryginalne widzenie problemu? Nie to jest ważne. Ważne jest to, że ta wersja tłumaczy wszystkie przypadki tyczące obserwacji rzeczywistości.

 

I ... proszę nie klękać.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (135)

Inne tematy w dziale Technologie