Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
161
BLOG

Upadek Zachodu z Grecją w tle; nieuchronność?

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 0

W poprzedniej notce napisałem, że greckie referendum określa jedynie ścieżkę upadku UE – szybszą przy „TAK”, wolniejszą przy „NIE”.

 
 
Można domniemywać, że świadomie doprowadzono do tego wyboru celem przedłużenia istnienia obecnego systemu.
 
  Niemniej – jego upadek wydaje się być nieuchronny. Jedynym pytaniem jakie się pojawia, to czy będzie to katastrofa, czy też w miarę łagodny zanik. A może transformacja systemowa likwidująca źródło destrukcyjnych błędów?
 
Czy , w świetle stanu aktualnego, można potępiać obecny system?
Takie postawienie sprawy to nadużycie.  System MUSIAŁ mieć wielkie walory, skoro odegrał tak istotną rolę w dziejach świata. Jednak obecnie staje się zagrożeniem dla samego świata istnienia.
Jeśli przyjąć taką perspektywę (pewnie nie wszyscy się z nią zgodzą), to należy rozpatrzeć najpierw powody podstawowe, czyli walory systemu pozwalające na rozwój aż do dominacji, a następnie zdiagnozować powody  i miejsce w którym popełniono błędy prowadzące do degeneracji i upadku.
 
Co jest podstawowym walorem systemu?
Personalizm.
 
Na bazie personalizmu dokonał się rozwój systemu. Pozwoliło to na organizowanie relacji, gdzie jednostkowe rozwiązania tworzyły ścieżkę optymalizacyjną. Dotyczy to sfery materialnej – produkcji i posiadania dóbr.
Początkiem tej drogi wydają się być polskie osiągnięcia w tworzeniu Rzeczypospolitej, a implementowane Zachodowi bitwą pod Grunwaldem, co rozpoczęło Renesans.
Odpowiedzią Zachodu była doktryna katolicka wypracowana w Trydencie; zachowała personalizm, przy prawie do indywidualizmu, gdzie ograniczenie stanowiła nauka Chrystusa.
Wskazane czynniki pozwoliły na błyskawiczny rozwój myśli społecznej promieniującej na cały świat.
(Warto sobie uświadomić, że wcześniej Europa i idee europejskie nie były nie tylko dominujące, ale nawet znaczące dla świata. Chiny rozwijały się odrębnym torem, także Indie, a kontaktu z Amerykami nie było).
 
Zadziwiające, że w tym samym czasie (bardzo krótkim cywilizacyjnie) nastąpił upadek wszystkich innych, poza personalistycznym, systemów filozoficznych. Załamanie miało miejsce w Chinach, Indiach, a także w Amerykach (choć te po części wymuszone kontaktem z personalizmem).
 
System filozofii personalistycznej od połowy XVII wieku stał się dominującym na świecie.
W ramach doktryny tworzone były warunki materialne zapewniające realizację celów filozoficznych, czyli rozwój człowieka – zarówno materialny jak i duchowy. Stan ten utrzymywał się aż do końca XIX wieku wstrząsany niekiedy paroksyzmami dostosowawczymi. Dopiero pod koniec XIX wieku pojawiły się symptomy blokujące dalsze możliwości rozwojowe. Receptą miały być wojny, ale one tylko przesunęły czas upadku. Obecnie system doszedł do granic możliwości dostosowawczych. Dalszym etapem jest albo samozniszczenie, albo przemiana.
 
Tyle o sferze ideowej. Strona materialna – to doskonalenie metod produkcji dóbr, czyli też rozwój.
System sprawdzał się przy niedoborach. Produkcja oparta na indywidualnych rozwiązaniach taniej potrafiła zaspokajać potrzeby i pozwalała na tworzenie nadwyżek umożliwiających kształtowanie nowych potrzeb i ich zaspokajanie.
Obecnie skala możliwości produkcyjnych znakomicie przekracza wyobrażalne zapotrzebowanie. Praktycznie każda potrzeba i zachcianka może być zaspokojona. Problemem są środki na realizację.
 
Póki możliwości produkcyjne oparte były na niedoborach lub przynajmniej bilansowały się – linia rozwojowa działała prawidłowo. Lokalne nadwyżki przeznaczano na dalsze prace rozwojowe. Taki był powód tworzenia się systemu bankowego – gromadzić nadwyżki, celem alokacji środków w dziedziny bardziej perspektywiczne potrzebom.
  Dysponowanie tymi środkami – to pokusa dla uznania ich za własność dysponentów – bankierów.W efekcie bankierzy sami zaczęli decydować o kierunkach rozwojowych.
To działało póki występowały niedobory; lichwa (oprocentowanie pożyczek inwestycyjnych) pozwalała na kierowanie środków na cele najbardziej przydatne. Jednak wraz ze wzrostem możliwości produkcyjnych kolejne inwestycje nie mogą przynosić aż tak dużych dochodów, aby opłacić lichwę i aby jeszcze zostało inwestorowi na dalszy rozwój. W efekcie – cała nadwyżka przechodziła w posiadanie banków. Proces sukcesywny.

Obecnie istnieje faktyczny dyktat banków w odniesieniu do kierunków rozwojowych, a wobec nadwyżki możliwości produkcyjnych, stanowi pętlę zaciskającą się na szyjach inwestorów. Inwestycje MUSZĄbyć opłacalne, a nietrafione powodują bankructwa. Dotyczy to zarówno spraw indywidualnych jak , coraz częściej, większych struktur, z państwami włącznie.
 
O ile zatem lichwa była czynnikiem pozytywnym wstępnego stadium rozwoju, to obecnie stanowi pętlę duszącą społeczeństwa.
Co jest tego przyczyną? Sądzę, że nadmierna koncentracja kapitału w wąskim gonie, co pozwala na sterowanie i wymuszanie określonych regulacji.
Ważną rolę odegrał upadek zasad etycznych – wynikających z Ewangelii – które były początkowo stymulatorem ograniczającym ekscesywność systemu.
 
Tyle wstępu który, z natury rzeczy, jedynie szkicuje linię myślenia.
 
Jest zaś pytaniem, czy możliwe jest odwrócenie trendu degeneracyjnego systemu? Czy personalizm należy zastąpić jakimś systemem gromadościowym, czy też wystarczy zmienić jakiś czynnik systemowy?

Moim zdaniem – nie da się utworzyć stabilnego systemu współżycia i rozwoju bez personalizmu. Każdy system gromadnościowy prowadzi do totalitaryzmu. Należy zatem odrzucić te elementy, które personalizm blokują.
 
Pierwszym krokiem jest odrzucenie dyktatu systemu bankowego. Wydaje się, że punktem zwrotnym, a przynajmniej zasadniczym dla rozpoczęcia degeneracji personalizmu, było wprowadzenie pieniądza fiducjarnego.  Czyli opartego na wierze w dobre intencje banków. Chyba oczywistym jest, że było to założenie nieprawdziwe.
 
Krokiem przełomowym byłoby odrzucić wszystkie naliczenia lichwy od pożyczek udzielanych po tym okresie. Wartość samych pożyczek – powinna dalej obciążać wierzycieli, jednak wszelkie spłaty powinny być zaliczone w poczet spłat pożyczki.
Zabieg stosunkowo prosty. Możliwy do przeprowadzenia i równie prosty dla przeliczeń.
Bardzo szybko okazałoby się, zarówno indywidualnie, jak i w zbiorowościach, jest faktycznym dłużnikiem, a kto świadomie został „wpędzony w pętlę zadłużenia”.
Oczywiście, że propozycja nie likwiduje wszystkich problemów. Choćby sprawa dodruku waluty rezerwowej bez oparcia o podstawy materialne. To są jednak drugorzędne kwestie.

  Wskazana – stanowi zmianę mentalną dla roli pieniądza w społeczeństwie i na tej bazie można zacząć odbudowywać zaufanie w relacjach międzyludzkich. 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka