Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
67
BLOG

Wojna cywilizacji (16) - dorastanie

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 10
      Proces dorastania, rozumiany różnoaspektowo, jest bardzo ważnym czynnikiem w procesie utrzymania i rozwoju cywilizacji. Dlatego proces kształcenia zawsze będzie elementem narażonym na wpływy destrukcyjne.

      Zacznę od „dorosłego” dorastania. Bo nie jest prawdą, że w cywilizacji łacińskiej można od razu osiągnąć pełną dorosłość. Przeciwnie, całe życie dorastamy do coraz nowych funkcji, rozumienia i pojmowania, odpowiedzialności i wreszcie miłości świata takiego jakim jest. Agape.
     W miarę wzrostu naszego doświadczenia i wiedzy jesteśmy w stanie podołać odpowiedzialności za coraz większy zakres spraw. Nie jest to sprzeczne z wolnością DO, którą opisałem we wcześniejszym wpisie, gdy odpowiedzialność jest wynikiem własnego wyboru. Acz zwiększanej odpowiedzialności odpowiedzialny człowiek nigdy nie przyjmuje bez zastanowienia.

      Czytając wspomnienia Piłsudskiego z okresu wojny 1920 roku i analizując jego sposób działania można wnioskować, że w tamtym okresie jego pełne zdolności dowódcze obejmowały zakres dowódcy frontu. To przekonanie wynika ze sposobu narracji dotyczącej Bitwy Niemeńskiej, gdzie porównuje swoje decyzje z decyzjami przeciwnika – Tuchaczewskiego. Wcześniejszy okres Bitwy Warszawskiej jest czasem „dorastania” do takiego pełnego zakresu odpowiedzialności. Jest bowiem moment, gdzie historycy dopatrują się załamania psychicznego u Piłsudskiego. Tymczasem, w moim przekonaniu, był to czas psychicznej przebudowy osobowości, kiedy to „wczuwał” się w sytuację, odczuwając wszystkie zakamarki odpowiedzialności i możliwości związanych z pełnionym stanowiskiem.

     Po wojnie odsunął się w cień. W tej konwencji oznaczało to, że nie był gotów jeszcze do odpowiedzialności za kraj; ten stan osiągnął dopiero kilka lat później.

     Dlaczego wdaję się w takie dywagacje? Bo przynajmniej dla mnie jest to próba rozumienia wzrostu duchowego Osoby, która swym umysłem jest w stanie zjednoczyć się z narodem. Wydaje się, że Piłsudski taką drogę przeszedł.
     Nie można też pominąć, że w tamtym okresie istniało wielu takich przywódców. Jeśli bowiem odrzucić wszelkie negatywne skojarzenia, to zarówno Hitler, jak i Stalin takie role pełnili. Ale też ich drogi były różne. Stalin, zagrożony w grudniu 1941 r zajęciem Moskwy, miał okres depresji, przebudował swą osobowość, co zaowocowało pewnym poluźnieniem systemu, i co przyczyniło się do zwiększenia identyfikacji żołnierzy z „macierzą”.
     Podobną sytuację miał Hitler po klęsce stalingradzkiej. Jednak jego osobowość nie zmieniła się, a to zaowocowało „łukiem kurskim” i w efekcie klęską Niemiec. 
     Wydaje się, że droga do wielkości wiedzie poprzez przemianę mentalną, gdzie zmienia się hierarchię posiadanych własnych zalet i wad i rozumienia narodu.

     Jeśli porównać do czegoś tę formę zjednoczenia przywódcy z narodem to pewną analogią może być rola ogrodnika, co przedstawiam z celową satysfakcją. Ogrodnik bowiem, w odróżnieniu od rolnika, mając wiele i to różnorodnych roślin, każdą z nich traktuje oddzielnie. W każdej widzi nie zbiorowość, a jednostkę o określonych potrzebach. Zapewniając więc każdej właściwe warunki rozwoju musi też umieć rozeznać te rośliny, które są zdegenerowane, chore i stanowią zagrożenie dla innych; te trzeba bezwzględnie usuwać. Są też takie, które wymagają większej dbałości, czy lepszych warunków, ale dopiero całość stanowi o jakości ogrodnictwa. Niekiedy też musi szybko dostosować swą produkcję do zmieniających się potrzeb.
      Nie od rzeczy będzie tu wspomnienie, że znaczna część wybitnych władców, zaczynając od Sargona Wielkiego, a choćby na Sobieskim kończąc, parała się ogrodnictwem. Można więc sugerować, żeby kandydaci do wyższych urzędów przechodzili praktykę ogrodniczą – z pewnością byłaby przydatna.

      W cywilizacji łacińskiej system wychowania i nauczania dostosowany jest do zakresu świadomości. Można powiedzieć, że jest systemem otwartym w tym sensie, że nie wprowadza ograniczeń mentalnych w procesie rozwoju osobowości.

      Tymczasem w systemie turańskim istnieje ograniczenie, które dotyczy uzewnętrzniania swego stanu świadomości. Najlepiej charakteryzuje je dekret Piotra I, gdzie car nakazuje osobom niższego stanu hierarchii urzędniczej obowiązek ubierania się i wypowiadania w sposób bardziej pospolity od swoich zwierzchników (przywołuję z pamięci jedynie sens, a nie treść dosłowną). Znaczy, ani wyglądem, ani wiedzą nie mają prawa wykazywać swej wyższości nad przełożonym.
      Zbliżone zasady obowiązują w systemie bizantyńskim.

      Z kolei inne, bo mentalne, ograniczenia występują w cywilizacji żydowskiej. Tam młodzież od dzieciństwa kształcona jest w mądrości Talmudu opartego na Prawie Mojżeszowym. Przeważa dążenie do opanowania w jak najkrótszym czasie jak największej ilości materiału, często wręcz kosztem rozwoju fizycznego. Opanowując ten materiał wprowadzane jest jednak ograniczenie, aby wszystkie kwestie rozważać zawsze względem tegoż Prawa.

     Z powyższych uwag można wywieść wniosek, że w przypadku jednego wieku osób kandydujących do jakiegoś stanowiska, najlepiej przygotowanym będzie młoda osoba o żydowskim sposobie kształcenia. Jednak wraz z awansami najwcześniej zakończy ona swój cykl rozwojowy. Drugą zaś uwagą może być, że żydowski sposób kształcenia preferuje „zbiorową decyzyjność”, co współgra z brakiem indywidualnej odpowiedzialności za własne postępowanie (o tym było w poprzedniej notce).

     Co w podsumowaniu?

     Można stwierdzić, że żydowskie „dorastanie” daje większe szanse na uzyskanie wyższej świadomości, z większą odpowiedzialnością w hierarchii społecznej, w warunkach stabilnych, umożliwiających czerpanie z mądrości zbiorowej. W przypadku konieczności podejmowania szybkich decyzji, zwłaszcza bez możliwości konsultacji, trafność decyzji będzie znacznie mniejsza.

      Chyba dlatego w warunkach pokoju wpływy środowisk żydowskich wzrastają; przy konfliktach ich rola ulega ograniczeniu.



członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka